Linux.pl  :   Newbie   Forum   Blog   Wiki   Hosting   Przeglądarka manuali
Polska Strona Linuksa - informacje, porady, wymiana doświadczeń... r e k l a m a
  Jesteś niezalogowany.
 Zaloguj się
 Zarejestruj się
 Zapomniałem hasła...
   Start  |  RSS  |  Reklama  |  Współpraca  |  Kontakt  |  Praca  |  O nas  |  + dodaj newsa / konkurs!  |  Domenyponiedziałek, 20 maja 2013 r.   
  Start
 Co to jest Linux?
 Dlaczego Linux?
 Skąd wziąć Linuksa?
 Dystrybucje Linuksa
 Aktualności
 Artykuły
 Polskie Projekty Linuksowe
 Polski Katalog Firm Linuksowych
 Katalog Stron Linuksowych
 Oferty pracy
 Szkolenia linuksowe
 Oferta Linux.pl
 Hosting

 Sprawdź czy Twój sprzęt działa pod Linuksem
 Akcja Rozdajemy Linuksa!

  Wiadomości
Ogłoszenia Nowy numer Android User: narzędzia na tablety  (0)


 Prezydent Chorwacji chwali ducha i osiągnięcia WiOO  (1)
 Kamera do Raspberry Pi w sprzedaży  (0)
 Firefox 21 wydany  (0)
 W minionym tygodniu (61)  (0)
 Cinnamon 1.8 wydany  (0)
 phpMyAdmin 4.0 wydany  (0)
 Majowe wydanie "Linux Magazine"  (0)
 Międzynarodowa Stacja Kosmiczna stawia na Linuksa  (1)
 W minionym tygodniu (60)  (0)
 Francuski kontrwywiad przemocą zmusił administratora Wikipedii do usunięcia artykułu  (2)
 Debian 7.0 Wheezy wydany  (11)
 OpenBSD 5.3 wydane  (1)
 Oprogramowanie szpiegowskie podszywa się pod Firefoksa  (0)
 Linux 3.9 wydany  (1)

  
  Patronat
  Szkolenia
20-23 maj 2013
RH199 RHCSA Rapid Track Course »
20-23 maj 2013
RH299 RHCE Rapid Track Course »
20-23 maj 2013
[OSEC] RH254 Red Hat System Administration III »
20-24 maj 2013
[OSEC] RH255 Red Hat System Administration III z egzaminem RHCE »
20-23 maj 2013
[OSEC] RH254 Red Hat System Administration III »

   
  Oferty pracy
 Linux System Administrator
 Android Integrator with Linux
 Programista C (Sophia Antipolis, Francja)
 Programista jądra systemu Linux [Warszawa]
 Programista Linux [Warszawa]
 Konsultant ds. Monitorowania Systemów
 Specjalista IT – Platforma Unix / LINUX
 Specjalista ds. serwisu informatycznego / Administrator IT

   Linux.pl - artykuły

Informacje ogólne o Linuksie   [8]

Felietony   [35]

Recenzje   [26]



Leszek Klich  |  2012-02-17 22:14:51  | Drukuj  | Zapisz w PDF  | wykop.pl  | KomentarzeZobacz komentarze (37)

Subiektywnie o wolnym oprogramowaniu w budżetówce



Przeszukując zasoby Internetu spotykam wiele opinii traktujących o stosowaniu wolnego oprogramowania w sferze budżetowej. Wiele z tych tekstów ma charakter nacisku i zdziwienia z wykorzystywania oprogramowania zamkniętego, podczas gdy należy wszędzie wprowadzać model Open Source w instytucjach budżetowych. Pojawia się coraz więcej argumentów, których celem jest przekonanie społeczeństwa do konieczności zmiany podejścia do systemów informacyjnych, gdzie korzysta się z publicznych pieniędzy. Argumenty te są często do siebie podobne, niezależnie od autora. Zwolennicy darmowego oprogramowania twierdzą, że stosując oprogramowanie zamknięte, naraża się państwo na niepotrzebne koszty i niebezpieczeństwo. Coraz bardziej słychać też głosy o nieprawidłowym przygotowywaniu – albo wręcz „ustawianiu” przetargów, dokładnie sugerując system operacyjny czy biurowy. Wskazują za przykład inne państwa, w których sfera budżetowa przeszła na otwarte oprogramowanie. Nie brakuje też głosów krytyki przeciwników, którzy podają przykłady, w których migracja na wolne oprogramowanie nie powiodła się. Z pewnością obie strony mają trochę racji. Po przeanalizowaniu argumentów obu stron, doszedłem do wniosków, które przedstawiam poniżej. Chciałbym odnieść się do nich i opisać moje spostrzeżenia z mojego punktu widzenia, jako programisty i administratora kilku serwerów i entuzjasty darmowego oprogramowania i Linuksa. Chcę podkreślić, że podchodzę do problemu chłodno, starając się przedstawić argumenty „za” i „przeciw” rozsądnie, nie kierując się uprzedzeniami czy stronniczością, która mogłaby zaszkodzić niezależności niniejszej publikacji.

Trochę o mnie

Wiele lat pracowałem w firmach prywatnych, w których byłem odpowiedzialny za obsługę instytucji. Moim zadaniem było administrowanie serwerami opartymi o systemy operacyjne Windows oraz Linux. Konfigurowałem i utrzymywałem serwery bazodanowe, internetowe oraz proste serwery plików w wielu firmach. Wdrażałem i serwisowałem też oprogramowanie finansowo – księgowe. Od 7 lat pracuję w „budżetówce” jako administrator sieci i od czasu do czasu jako programista. Uczestniczyłem w wielu autoryzowanych szkoleniach Microsoft jak i innych. Przez te kilka lat mogłem bliżej poznać zasady rządzące się w instytucjach państwowych. Obecnie administruję trzema serwerami Windows 2003 i jednym Windows 2008. Dodatkowo zapewniam pomoc techniczną dla kilkudziesięciu pracowników. Do niedawna wykorzystywałem dwa serwery oparte na systemie Slackware oraz Debian. Jeden z serwerów pełnił funkcje bramy oraz serwera Proxy. Drugi zaś spełniał rolę serwera WWW i poczty. Wysokie wymogi bezpieczeństwa naszego resortu sprawiły, że zrezygnowałem z ich utrzymywania, przenosząc usługi WWW oraz mail do firm zewnętrznych, a jako bramę oraz IPS wykorzystałem fizyczne, certyfikowane urządzenie sprzętowe.



Dlaczego korzystam z Windows Server?

Każda instytucja zarówno publiczna jak i prywatna dąży do minimalizacji kosztów zarządzania przy zachowaniu dużego stopnia niezawodności oraz bezpieczeństwa. Im większa ilość stanowisk końcowych, tym większe musi być zaangażowanie wydziału informatycznego. Sytuacja ta zmusza do wykorzystywania wszelkich mechanizmów automatyzacji zadań zarządzania oraz konserwacji systemów oraz wykorzystywania narzędzi ułatwiających zarządzanie. Pozwala to zmniejszyć koszt obsługi instytucji, poprzez powierzenie zmniejszenie personelu informatycznego. Sieci oparte o domenę Windows są centralnie zarządzanie. Z poziomu serwera można w dużym stopniu zautomatyzować procesy instalacji, konserwacji oraz zabezpieczenie komputerów końcowych.

Dla nieobeznanych w zarządzaniu systemami Windows Server wyjaśnię, że ten model zarządzania oparty jest o utworzone profile, które komputery klienckie pobierają z centralnego serwera podczas logowania się użytkownika. Każdy z utworzonych przez administratora profili GPO (Group Policy Modeling) stanowi swego rodzaju „DNA” każdego podłączonego do sieci komputera klienckiego. Profil zawiera ustawienia, które komputer ustawia na stanowisku pracy. Jako ciekawostkę podam, że w systemach Windows Vista tych ustawień jest około 3000. Wydaje się, że czynność tworzenia profili dla przedsiębiorstwa i kilkudziesięciu czy nawet kilkuset komputerów jest pracochłonna, lecz w rzeczywistości stanowi to bardzo duże ułatwienie dla administratora. Podczas konfigurowania serwera, po zaplanowaniu polityki bezpieczeństwa, zdefiniowaniu użytkowników systemu oraz ich praw w systemie, sporządza się profile, które nazwane tematycznie zawierają ustawienia i zachowania systemu poszczególnego klienta lub całej grupy klientów. Niektóre profile są wspólne dla wszystkich pracowników, wiec można je przypisać wszystkim komputerom w sieci. Inne są dedykowane poszczególnym departamentom, np. księgowość, biurowość, kierownicy czy wydział informatyczny. Ustawienia i zachowania systemu mogą dotyczyć: polityki stosowanych haseł, mapowania dysków sieciowych i drukarek, automatycznej instalacji oprogramowania, automatycznego uaktywniania wygaszaczy ekranu, blokowania komputera w czasie bezczynności i wielu najdrobniejszych opcji i ustawień systemu, do których użytkownik nie będzie miał dostępu. Przy dołączaniu czy wymianie komputera, podłączany do domeny nowy komputer pobiera ustawienia w zależności od grupy, do której należy. Administrator nie musi już myśleć zabezpieczaniu każdego komputera z osobna i martwić się o jego ustawienia. Taki system sprawdza się zarówno w niewielkich, jak i bardzo dużych sieciach rozproszonych, gdyż „las” wielu serwerów współpracuje ze sobą a główny serwer może udostępniać profile dla serwerów podrzędnych. Inną zaletą jest definiowanie centralnych kont komputerów i użytkowników na serwerze czy przekierowanie folderów (profile mobilne), w których komputer podłącza zasoby pulpitu, dokumentów, menu czy ustawień pobranych z serwera jako własne, gdy w rzeczywistości położone są one w macierzy serwera. Ma to wiele zalet, jak choćby możliwość zalogowania się użytkownika na dowolnym komputerze w jednostce uzyskując dostęp do własnych danych. Również sporządzenie kopii zapasowej może odbywać się na serwerze, gdzie przechowywane są wszystkie dane użytkowników. Dzięki temu jeden informatyk może obsłużyć całkiem dużą sieć komputerową. Linuksowa Samba takich usług nie udostępnia a jej głównym zadaniem jest udostępnianie plików i drukarek. Czyni to bardzo dobrze i jest z powodzeniem wykorzystywane w wielu urzędach oraz firmach prywatnych. Samba potrafi także emulować domenę Windows i udostępniać niektóre z usług oprócz GPO, które są na razie w sferze marzeń. Spotkałem w Internecie kilka pomysłów tworzenia profili, lecz w większej sieci nie mam czasu na takie rozwiązania. Zarządzanie zarówno użytkownikami jak i zasobami w trybie znakowym Samby jest męczące. Na szczęście pojawiły się graficzne nakładki pracujące w X-ach, które umożliwiają wygodne zarządzanie, co przyprawia o ból głowy tradycjonalistów. Ten opór jest według mnie bezzasadny. Jeśli chcemy, aby Linux zdobył większy udział w rynku serwerów, takie podejście jest konieczne. Zaletą i wadą Linuksa są według mojej opinii tekstowe pliki konfiguracyjne. Umożliwiają one tradycyjne podejście do konfiguracji, lecz z utrudniają programom automatyczną konfigurację oraz centralne zarządzanie. Jestem przekonany, że najlepszym rozwiązaniem byłby centralny rejestr ustawień w formie bazy danych, znany z Windows i jeden spójny sposób konfigurowania całego systemu – podobny do regedit, ale bardziej przyjazny i rozbudowany. W najnowszych dystrybucjach już takie rozwiązania są, choć konfiguracja zapisywana jest w plikach. Problemem jest ustandaryzowanie i „trzymanie” standardu, skoro jak wiecie Windows jest jeden, a Linuksów wiele? Jak taki model przyjęliby tradycjonaliści, przyzwyczajeni do „grzebania” w setkach plików tekstowych? Raczej mogłoby to doprowadzić do całkowitej dezorganizacji i chaosu a każda dystrybucja promowałaby własny model ustawień i format takiego rejestru ustawień. Zauważam, że w ostatnio wydawanych dystrybucjach ustawienia zapisywane są w formacie XML. I bardzo dobrze, lecz życzyłbym sobie, by ustawienia były wspólne dla wszystkich menadżerów okien. Zaletą Linuksa jest jego szybkość działania, niezawodność, cena, brak wirusów, niskie zapotrzebowanie na zasoby (w trybie konsoli) oraz sposób aktualizacji, który nie wymaga notorycznego restartu komputera, co jest prawdziwym utrapieniem w Windows. Specjalnie nie wymieniłem aspektu bezpieczeństwa, gdyż jak wie każdy administrator – bezpieczeństwo systemu zależy niego samego. Światełkiem w tunelu jest Samba 4, która oferuje profile GPO. Nie wiem jak bardzo odwzorowuje tę funkcję w porównaniu do Windows, lecz na dzień, w którym piszę ten tekst, jest to wersja mocno rozwojowa. Obawiałbym się bym się jej użycia w środowisku produkcyjnym. Sprawy idą w dobrym kierunku i mam nadzieję, że gdy ukaże się stabilna wersja, argument braku centralnego zarządzania w domenie Samby odpadnie. Wówczas będzie możliwość wdrażania tanich serwerów. Obecnie wybór jest tylko jeden. Zatrzymajmy się przy kosztach oprogramowania. System Windows Server 2008 w wersji podstawowej kosztuje około 3000 zł. W wersjach bardziej rozbudowanych koszt może wynieść o wiele więcej. Ale to nie wszystko. Należy także ponieść koszty przyłączania komputerów klienckich. Tak zwane „licencje dostępowe” to kolejne koszty, które umożliwiają skorzystanie z serwera[1] w przypadku większych sieci. Te z kolei mogą zamknąć się w kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysiącach złotych. W przypadku serwera Linuksa koszty licencji odpadają. Być może koszty mogą was przerazić, ale należy pamiętać, że koszt licencji nie stanowi dużej bariery zarówno dla przedsiębiorstw prywatnych jak i publicznych. Poza tym są to koszty jednorazowe. Prawdziwe koszty pojawiają się podczas eksploatacji i serwisu systemu. W przypadku Windows znalezienie wykwalifikowanego administratora może być o wiele prostsze. Linux jest mniej znany i problemem może być zarówno zatrudnienie wykwalifikowanego administratora czy outsourcing. Należy także zastanowić się nad opieką producenta nad oprogramowaniem. Być może w małych sieciach nie ma to znaczenia, lecz w przypadku dużych przedsiębiorstw zapewnienie ciągłości usług jest największym wyzwaniem. Nie ma czasu na przestoje, które mogą bardzo drogo kosztować, więc planując dużą sieć niezależnie od systemu operacyjnego należy zaplanować środki na wypadek poważniejszych kłopotów. W przypadku wyboru systemu Linux warto zastanowić się nad dystrybucją komercyjną, ze wsparciem technicznym ze strony producenta. Zarówno system Windows jak i Linux wymagają opłaty w celu jej uzyskania, lecz w przypadku Linuksa, gdzie jednym z argumentów jest „darmowość”, konieczność zakupu drogiej wersji komercyjnej lub dokupienia samej tylko pomocy technicznej obala filozofię systemu darmowego.


Baza danych to podstawa


Pewnie wiecie, lub niektórzy nie zdają sobie sprawy z faktu, że wiele, o ile nie większość oprogramowania dedykowanego „budżetówkom” czy wszelkich systemów finansowo – księgowych działa w oparciu o serwery bazodanowe MS SQL Server. Stanowi to kolejną barierę dla ambitnych administratorów, którzy chcieliby wdrożyć w swoim przedsiębiorstwie system Linux. Bariera ta wydaje się być nie do przejścia, bo nic nie jest w stanie zastąpić tego produktu. Pracując od wielu lat na kilku systemach bazodanowych mogę potwierdzić, że MS SQL Server to naprawdę dopracowana i niemal bezadministracyjna baza danych, w której producent skupił się nie tylko na samym silniku, lecz dostarczył bogate narzędzia administracyjne, dokumentację oraz bezpłatną wersję w postaci SQL Express Edition, która ograniczona została maksymalnym rozmiarem bazy danych i wykorzystaniem niektórych zasobów maszyny. W wielu przypadkach małych firm, ograniczenia te nie stanowią problemu, lecz w większych przedsiębiorstwach koszty ponoszone na zakup licencji samego serwera jak i licencji dostępowych wynosić mogą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Należy pamiętać, że koszt zakupu licencji nie jest wielkim kosztem w porównaniu do kosztu przechowywanych w bazie danych informacji. Użytkownicy i propagatorzy Linuksa upierają się przy bazie MySQL, tworząc kolejne testy wydajności. Znawcy tematu wiedzą, że problem nie leży tylko w wydajności, lecz znacznie głębiej. Nic nam z bazy, która nie posiada dedykowanych aplikacji. Pomijam też składnię zaimplementowanego SQLa, który nie do trzyma standardów, w której kuleją procedury składniowe, występuje brak zgodności ze standardami ACID oraz licencja, która nie jest darmowa w przypadku sprzedaży aplikacji komercyjnych[2]. Na temat porównania serwerów bazodanowych można znaleźć wiele informacji w Internecie. Serwer MySQL jest najczęściej stosowanym systemem bazodanowym dla aplikacji internetowych, zaś MS SQL częściej występuje w aplikacjach desktopowych a dopiero zaczyna zdobywać rynek Internetowy. Bazy danych, które doskonale nadają się do wykorzystania zarówno do aplikacji desktop jak i aplikacji Web to Postgresql oraz Firebird, choć w przypadku Firebirda licencja jest podobna do tej z MySQL. Firebird wywodzi się ze znakomitego Interbase firmy Borland, więc ma wiele cech systemu klasy enterprises. Pozwala na precyzyjniejsze zarządzanie indeksami, szczególnie w odniesieniu do rozproszonych baz danych, jest bezpieczna i zgodna ze standardem ACID. Na placu boju pozostaje jedynie Postgresql, jako całkowicie wolna platforma. Choć słychać głosy o potencjalnych problemach ze skalowalnością tej bazy, należy wskazać jej zalety, takie jak dużą zgodność PL/pgSQLa z Oraclem. Serwer Postgresql jest dość słabo rozpowszechniony. A szkoda, bo stanowić może przeciwwagę dla komercyjnych rozwiązań. Podobnie jak w przypadku darmowych systemów operacyjnych, także darmowe systemy bazodanowe są mało propagowane w szkołach i na uczelniach. Istnieją też braki w dokumentacji, której jest pod dostatkiem w przypadku systemów komercyjnych. Zintegrowane środowiska programistyczne nie oferują standardowo obsługi innej technologii za wyjątkiem własnych rozwiązań, co przyczynia się do niewielkiego zainteresowania firm tworzących oprogramowanie a szczególnie początkujących programistów. Jeśli chodzi o MS SQL Server, sprawa ma się całkiem inaczej – istnieje bardzo duże wsparcie zarówno przez producenta, jak i szeroką społeczność programistów.


Linux
jako system biurkowy

Jeśli chodzi o użytkowanie Linuksa jako systemu biurkowego, sprawy mają się gorzej niż w przypadku serwerów. Jestem użytkownikiem Linuksa od czasów procesorów 486, więc od bardzo dawna. Od tego czasu śledzę jego dynamiczny rozwój. Średnio raz na rok pobieram najnowsze dystrybucje by przekonać się, czy ten system jest już gotowy na wdrożenie w środowisku produkcyjnym. W tym roku przetestowałem dystrybucje SRU-Desktop, Open Suse oraz najnowszą dystrybucję Ubuntu. Z doświadczeń, które przeprowadziłem wynika, że zarówno Open Suse jak i SRU-Desktop nadają się do zainstalowania w domu lub na biurku urzędnika, pod warunkiem, że użytkownik posiada odpowiednią wiedzę, chęć nauki, sporo czasu i chęci, by walczyć z niedoróbkami i awariami. Niestety nie dotyczy to Ubuntu, który jest bardzo niestabilny. Na obecnym etapie rozwoju Linux zainstalowany w przedsiębiorstwie wymaga stałej konsultacji z działem informatyki. Niestabilność i niedoróbki widać na każdym kroku. Abyśmy się dobrze zrozumieli muszę się wytłumaczyć. Linux, jako jądro, system plików czy tryb tekstowy sprawuje się bez żadnych zarzutów – ale to temat serwerów już omawialiśmy. W przypadku testowania znanych menadżerów okien, takich jak Gnome czy KDE, system wymaga sporej mocy maszyny. Zainstalowany system nie bardzo nadaje się do pracy, gdyż wymaga sporo wstępnej konfiguracji. Nie dotyczy to dystrybucji SRU-Desktop, która zaraz po zainstalowaniu jest gotowa do pracy i nie zawiera „wodotrysków”, które stanowią główne źródło problemów. Zgodnie z moimi oczekiwaniami, dystrybucja ta przegrywa z innymi estetyką, ale jest jedyną dystrybucją, której nie obawiał bym się użyć w moim urzędzie. Najnowsze środowiska KDE czy Gnome robią duże wrażenie wizualne. Okna są piękne, dopracowane graficznie i wywołują zachwyt i zazdrość użytkowników Windows. Problem jednak leży w stabilności tych nakładek. Programiści zamiast skupić się na stabilności, opracowują nowe, „lepsze”, bardziej efektowne i niepotrzebne efekty wizualne, które po kilkudniowej pracy stają się męczące z racji generowania ciągłych problemów. Dystrybucje prześcigają się wręcz w poprawianiu wyglądu, zapominając o praktyczności i użytkowniku, który gubi się w gąszczu ukrytych ustawień pulpitu i okien. Ponownie wrócę do najnowszej dystrybucji Ubuntu „Niebiańska Nimfa”. Wersja, którą miałem nieprzyjemność testować, została skonfigurowana wizualnie na maksymalne zużycie zasobów komputera, przez co system działa wolno na starszych komputerach. Dodatkowo ktoś wpadł na pomysł, by usunąć niektóre ikony okien i zlikwidować standardowe menu. Pulpit zawiesza się a praca staje się z czasem tak męcząca, że człowiek przypomina sobie czasy Windows 95... Oczywiście system jest elastyczny i wszystko można sobie skonfigurować, co też zrobiłem, ale pomyślcie o mniej zawansowanych użytkownikach! Ileż razy musiałem doprowadzać dystrybucję do stanu „normalności”, zanim zaczęła w miarę stabilnie działać? Pamiętajmy, że w urzędach na 98% komputerów pracuje Windows[3]. Jeśli więc chcemy, by użytkownicy Windows częściej sięgali po Linuksa, należy przystosowywać system do użytkownika i jego przyzwyczajeń, a nie próbować przystosować użytkownika do systemu. W przeciwnym wypadku będą próbować Linuksa jako ciekawostkę, by po kilku dniach powrócić do Windows. Gdy zaczynałem swoją przygodę z Linuksem, w nowo zainstalowanym, podstawowym systemie należało przede wszystkim skompilować jądro systemu. Następnie rozbudować system o nowe pakiety, wybrać menadżer okien i Voilà! System działał jak należy. Ale powstały nowe dystrybucje „zorientowane na użytkownika”, czyli narzucające z góry wygląd i określone, często dziwne zachowanie systemu. Uważam, że dystrybucja systemu po zainstalowaniu powinna być od razu przygotowana do działania. Wszelkie efekty czy niestandardowe (w porównaniu do Windows) widoki czy zachowania winny być włączane na wyraźne życzenie użytkownika, który z czasem może chcieć spróbować czegoś nowego. Tu znów wielkie brawa dla twórców SRU-Desktop! Przecież niektórzy używają systemu do pracy a nie do zabawy. Tym bardziej stali użytkownicy Linuksa wykorzystują go głównie do pracy i surfowania, więc wygląd stanowi drugorzędne znaczenie. Wróćmy do menadżerów okien, które stanowią przewagę Linuksa nad Windows. Dzięki możliwości wyboru, w zależności od zasobów posiadanego komputera można dobrać sobie jeden z nich dla uzyskania maksymalnej wydajności czy „wizualności”. Osobiście preferuję proste menadżery okien, które nie wymagają dużych zasobów do pracy i są po prostu szybsze i mniej problemowe. Zawierają tylko najważniejsze elementy: pasek menu, pasek zadań, pulpit i tray. Cóż więcej potrzeba np. pani w urzędzie? Dlatego właśnie SRU-Desktop został moim faworytem, choćjest jeszcze wiele do zrobienia. Dobrym rozwiązaniem jest także Open Suse, który jest notabene klonem systemu komercyjnego. Być może stabilność Open Suse wynika z tego, że obie dystrybucje standardowo nie posiada zainstalowanego Compiza a wiele funkcji konfiguracyjnych jest przed użytkownikiem ukryte. SRU-Desktop domyślnie oparty został o prosty menadżer okien Xfce, co pozwala na uruchomienie systemu nawet na starszych maszynach. W przypadku Open Suse nie podobało mi się tylko „nowoczesne” menu start i pasek narzędzi. Wszystko można jednak spersonalizować, lecz wracam do tego, o czym mówiłem – nie każdy to potrafi, ma na tyle nerwów i czasu by szukać porad w Internecie.


Jakość wolnego oprogramowania

Jeśli chodzi o dostęp do oprogramowania, są złe i dobre informacje. Jeśli ktoś chce używać komputera do redagowania pism, skanowania, drukowania czy korespondencji elektronicznej, system Linux spełnia z nawiązką te wymagania – z jednym wyjątkiem. Nie spotkałem tutaj dobrych systemów OCR, więc jeśli korzystasz w Windows z takich programów, będziesz wielce rozczarowany. Do dyspozycji mamy wiele przeróżnych klientów poczty. Do redagowania pism można użyć jednego z dostępnych – i ujmijmy sprawę uczciwie – działających stabilnie pakietów biurowych, jakim jest OpenOffice lub jego krewniak – LibreOffice. Z jego pomocą edytować można pliki pakietu Office i na etapie testowanie nie spotkałem żadnych problemów. Reszta dostępnych aplikacji nie budziła mojego entuzjazmu, gdyż nie mogłem ukończyć żadnego tekstu, by aplikacja nie zgłosiła błędu. Warto podkreślić, że ten potężny pakiet biurowy jest dostępny także na platformę Windows i chyba fakt ten bardzo dał się on we znaki firmie Microsoft, gdyż korporacja postanowiła udostępnić za damo pakiet Office 2012 w wersji Starter, który całkowicie wystarcza na potrzeby redagowania tekstów czy tworzenia arkuszy kalkulacyjnych. Nie będę rozpisywał się na temat ograniczeń tej wersji, gdyż są one spore lub małe, w zależności od tego, czego wymaga użytkownik. Niektórzy narzekają na zbyt małą ilość sterowników Linuksa. Ja jednak twierdzę coś innego. Z moich doświadczeń system ten zawiera bogatą bazę sterowników. Może w przypadku niestandardowych urządzeń, mogą być problemy. Wielokrotnie testując różne dystrybucje uważam, że standardowy sprzęt biurowy, trudno jest spotkać urządzenie, które nie jest obsługiwane. Wystarczy podłączyć i używać – takie prawdziwe Plug and Play, które nie do końca wyszło Microsoftowi. Problemem w przypadku firm może okazać się brak oprogramowania magazynowego czy księgowego. Może nie całkowity brak, lecz raczej niewielka jego ilość i jakość. W przypadku aplikacji darmowych, nie należy liczyć na stabilność i funkcjonalność. Wciąż wiele z tych programów to wersje mocno rozwojowe, których nie odważyłbym się zainstalować u klienta. Pozostaje emulacja platformy DOS lub Windows, ale chodzi o natywne wykorzystanie możliwości systemu. Jeśli chodzi o oprogramowanie płatne, warto spojrzeć na ofertę firmy LEFTHand, skorzystać z ofert systemów on-line lub… zainstalować Windows. Gdyby pojawiło się więcej profesjonalnego oprogramowania magazynowego i księgowego w wersjach stabilnych i do tego jeszcze dostępnego w rozsądnych cenach, być może chętnych było by więcej. Prawdziwą porażką jest nieszczęsny Płatnik ZUS, który działa tylko w systemie Windows. Państwo w tym przypadku skazało przedsiębiorców na korzystanie z jednego słusznego systemu.


Linux w domu

Wykorzystując Linuksa w domu, użytkownik trafia na duże braki oprogramowania. Brakuje nawet prostych, lecz stabilnych programów do edycji filmów. Istnieją tego typu programy, lecz ich niestabilność dyskwalifikuje je do profesjonalnego stosowania. Cóż z tego, że istnieje całkiem pokaźna ich liczba, skoro w Windows masz darmowy Move Maker, który jest stabilny? Użytkownicy nie skorzystają też w Internecie z usług VOD (Onet), gdyż linuksowy Moonlight nie wspiera PlayreadyDRM. Zawiedzeni będą też fani gier, rozczarowani niewielką ilością gier tę platformę. Pewnie po krótkim teście szybko powrócą do Windows. Graficy nie znajdą popularnego Photoshopa i nie sądzę, że przesiądą się na darmowego Gimpa, bo są po prostu przyzwyczajeni a developerzy Gimpa uparli się na archaiczny interfejs programu. Ale dla znakomitej większości użytkowników domowych, Gimp jest nadzwyczaj wystarczającym narzędziem. Twórcy stron nie znajdą dobrych edytorów stron znanych z Windows, dzięki których mogą szybko projektować w trybie wizualnym szablony stron. Programiści nie znajdą tak doskonałych środowisk programistycznych, w których oprogramowanie tworzy się szybko, przyjemnie i przy tym szybko. Producentom nie opłaca się inwestowanie w platformę, która nie przynosi zysków a jej użytkownicy „zabetonowani” są przeświadczeniem, że za nic nie powinno się płacić. Niektórzy z producentów, którzy ośmielili się spróbować, sami już się o tym przekonali. Według mnie licencja GPL jest zbyt restrykcyjna dla firm komercyjnych, gdyż nakazuje udostępnianie źródeł nowo tworzonych forków[4].

Na koniec tego wątku zaznaczam, że powyższe wady wcale nie dyskwalifikują Linuksa jako bezpiecznej platformy dla urzędów państwowych oraz szkół i dostrzegam tutaj możliwość dużych oszczędności. Standardowe stanowisko pracy jednego urzędnika wyposażone w komputer z systemem Windows oraz Office to koszt 700 zł. (Windows 7 PRO) oraz Office – 850 zł. Każde stanowisko musi być wyposażone w pakiet antywirusowy, co daje kolejne 150 – 200 zł. Samo oprogramowanie to koszt minimum 1500 zł. Jeśli przemnożyć to przez ilość stanowisk w urzędzie oraz ilość urzędów, suma będzie astronomiczna. Zaś w przypadku Linuksa koszty te sprowadzają się do zakupu gazety z dystrybucją Linuksa.


Piractwo hamuje rozwój Linuksa?

Dlaczego spotykamy tak duży opór materii przed darmowym oprogramowaniem? Może problem tkwi w notorycznym piractwie w naszym kraju? Gdyby prawa autorskie były odrobinę bardziej przestrzegane i każdy musiał zalegalizować programy, których używa, może byłby skłonny do większego zaangażowania w poszukiwaniu alternatywnych rozwiązań? Według raportu BSA 41% oprogramowania na świecie jest nielegalna[5]. Jeśli chodzi o Polskę, wskaźnik ten jest jeszcze gorszy i wynosi 53%. Proszę sobie wyobrazić, że więcej niż połowa programów na komputerach w naszym kraju to nielegalne wersje! Straty branży IT z tytułu piractwa w skali światowej obliczono na 53 mld USD[6]. Badania te według mojej opinii są dość kontrowersyjne. Nigdzie bowiem nie jest powiedziane, że gdyby wszyscy użytkownicy mieli zalegalizować swoje pirackie programy – kupili by je, lecz prędzej usunęli by je z komputera.

Pracując kilka lat w serwisie komputerowym, jestem w stanie uwierzyć w tak ogromną skalę piractwa w naszym kraju. Niemal każdy naprawiany przeze mnie komputer posiadał nielegalne oprogramowanie a właściciele nie czuli się złodziejami. Problem tkwi nie tylko w drogim oprogramowaniu i niskich zarobkach, jak twierdzą niektórzy, lecz głównie w ludzkiej mentalności. Po co płacić za coś, co można bez problemu pobrać z sieci? Trudno jest wytłumaczyć właścicielowi komputera, że zamiast Photoshopa, może użyć Gimpa lub inny prosty program graficzny. Zamiast WinRara, który znajdywałem niemal na każdym komputerze, można użyć 7-Zip, zamiast pirackiego MS Office, można stosować w to miejsce darmowy Open Office, którego możliwości i tak przeciętny użytkownik nie jest w stanie w pełni wykorzystać. Na nic to wszystko, bo wciąż, gdy tylko naprawiam komputery, za kolejnym razem znów kasuję kolejne kopie pirackiego oprogramowania. Niektórzy tłumaczą się, że to tylko do domu, że syn/córka potrzebuje, że to tylko na chwilę. Na chwilę można użyć wersji trial, lecz każdy program był z premedytacją potraktowany krakiem. Czy wprowadzenie ACTA mogłoby nieco poprawić sytuację? Prawo ochrony własności intelektualnej już jest. Należy się tylko skoncentrować na zwiększeniu wykrywalności tego typu przestępstw oraz kampania społeczna prowadzona w szkołach oraz mediach. Piractwo nie może być postrzegane jako zaradność lecz bezwzględnie piętnowane. Może poprawienie wykrywalności przyczyniłoby się do bardziej rozsądnego podejścia użytkowników do respektowania praw autorskich? Kradzież oprogramowania nie różni się od innej kradzieży. Czy jeśli użytkownicy zrozumieją ten fakt, czy zaczną kupować drogie lecz oprogramowanie? A może będą woleli szukać darmowych odpowiedników? Może przy okazji usłyszą o darmowym Linuksie? Tego nie wiem i nie spotkałem żadnych badań na ten temat.


Przyszłość Open Source w budżetówce

Państwo powinno dużo bardziej ostrożnie podchodzić do wyboru technologii, na której opiera systemy informacyjne. Powinna ona gwarantować niezależność od korporacji międzynarodowych. Warto postawić na otwarte oprogramowanie lub przynajmniej zagwarantować przenośność międzyplatformową systemów. Obecnie mamy do czynienia z początkiem wojny informacyjnej. Stąd już o krok od cyberterroryzmu. Czy możemy w pełni wierzyć producentom zamkniętego oprogramowania, gdy słyszymy o kolejnych przypadkach oprogramowania, które przekazuje prywatne dane na zewnątrz? Skąd wiadomo, że najnowszy sprzęt nie posiada w swoim firmware oprogramowania złośliwego? Czy stale aktualizowany antywirus oprócz wysyłania podejrzanych plików także prywatne dane użytkownika? Bezpieczeństwo państwa wymaga większego zaangażowania się państwa w oprogramowanie wykorzystywane w sferze budżetowej. Podobnie jak w przypadku urządzeń szyfrujących, które podlegają certyfikacji przez ABW, podobnej certyfikacji powinno podlegać wykorzystywane oprogramowanie. Otrzymanie źródeł od producenta wcale nie jest niemożliwe! Wiele krajów, zanim zdecyduje się na skorzystanie z zamkniętego oprogramowania, żąda uzyskania dostępu do jego źródeł i jest to praktykowane w wielu krajach. Czy w Polsce też istnieje taka zasada?

Aby spopularyzować wolne oprogramowanie, należałoby rozpocząć szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, by informować o możliwości wyboru. Należy też przełamywać stereotypy. Z badania Pentor wynika, że 30% respondentów uważa, że Open Source oferuje wyraźnie gorszą jakość niż programy komercyjne[7]. Dominuje wręcz przekonanie, że „nie ma darmowych obiadów”. Takie podejście wynika z nieznajomości praw, którymi rządzi się Open Source. Rozwijanie wolnego oprogramowania przynosi znaczne korzyści programistom. Oprócz pozyskiwania wiedzy i zdobywania doświadczenia przy współtworzeniu dużych projektów, developerzy mogą liczyć na różnego rodzaju dotacje. Otwarte oprogramowanie wspiera bezpośrednio 29% wewnętrznych projektów UE oraz 49% USA[8]. Nawet wielkie firmy wykorzystują w swoich produktach kod Open Source. W ten sposób znacznie ograniczają koszty związane z tworzeniem programów oraz zyskują dostęp do tysięcy osób na całym świecie, które całkowicie za darmo testują kod w poszukiwaniu błędów. Dzięki Open Source firmy mogą zarabiać na wdrożeniach oraz utrzymaniu oferując klientom tańsze rozwiązania. Nie będę się tutaj rozpisywał na temat modelu Open Source. Polecam książkę Adama Walczaka, pt. „Projekty Open Source. Sposoby organizacji oraz źródła finansowania”.

W programie nauczania szkół powinien się znaleźć zapis o udostępnianiu uczniom różnych systemów operacyjnych – w tym Linuksa. Zastanawiam się, czy w szkołach zamiast pakietu SBS[9] powinien być instalowany system Linux (np. projekt WiOO[10]). Skoro uczniowie posiadają w domu komputer, z pewnością oparty jest na platformie Windows, który dobrze zna. W szkole uczeń mógłby poznać jego darmową alternatywę. Proces kształtowania się naszego Społeczeństwa Informacyjnego będzie przebiegał długo. Pokolenie nowych użytkowników winno być świadome rozmaitych rozwiązań, by być świadomym konsumentem. Takie podejście może nie być „są na rękę” monopolistom, lecz to również błąd, gdyż popularyzacja innych systemów otwarłaby kolejne, niezagospodarowane nisze rynkowe. Młodych ludzi da się i należy kształtować. Starszych pań w urzędach już niekoniecznie, więc dajmy im spokojnie doczekać emerytury. Wdrożenie oprogramowania wolnego w sferze budżetowej nie musi zakończyć się sukcesem i wcale nie musi być opłacalne finansowo jeśli nie będzie dobrze zaplanowane. Niektóre z państw przygotowują własne dystrybucje systemu Linux. Mamy w kraju duży potencjał linuksowy. Powstała już Polska dystrybucja systemu Linux - nierozwijana dystrybucja PLD. Mamy WiOO, która z powodzeniem może być stosowana w szkołach i urzędach. Jestem przekonany, że w przypadku zainteresowania ze strony państwa, projekt dostałby „wiatru w żagle” i zgromadził wielu programistów wokół siebie. Obecna sytuacja nie napawa mnie radością. Oprogramowanie finansowe i specjalistyczne oprogramowanie dla instytucji państwowych pisane jest najczęściej dla systemów Windows i trudno będzie przepisać je do systemu Linux. Oprócz czasu, jaki należałoby poświęcić na przeniesienie lub napisanie systemu od nowa w nowym systemie, operacja ta wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Ale należy pamiętać, że bezpieczeństwo i niezależność państwa musi kosztować. Przekonaliśmy się o tym w styczniu podczas ataków na strony rządowe. Sytuację musi dostrzec przede wszystkim rząd i zaplanować długofalowy okres przejścia na rozwiązania multiplatformowe lub wręcz na systemy darmowe w takim stopniu, na ile się to da. Jesteśmy na progu tworzenia E-government. Można więc zacząć od tworzenia przetargów tak, by firmy wybierały technologie multiplatformowe. Wydaje mi się, że na chwilę obecną dzieje się coś wręcz przeciwnego. Jako kierunek rozwoju dostrzegam produkcję przez uczelnie programistów technologii .NET Framework i MS SQL Server. Wcale nie krytykuję tych rozwiązań, lecz wyrażam zaniepokojenie faktem, że rozwiązania te nie mają swojego odpowiednika (także płatnego) w innych systemach. Jest wiele technologii, które mogą je zastąpić. Nowo tworzone oprogramowanie musi potrafić wykorzystywać takie bazy danych, które są dostępne na inne systemy i wcale nie chodzi mi o to, by były one dostępne bezpłatnie. Państwo, jako dysponent pieniędzy podatników, winno wymagać od producenta udostępnienia kodu źródłowego tworzonego systemu informacyjnego, jako dobra społecznego, stworzonego za publiczne pieniądze. Męczą mnie argumenty przeciwników, że upublicznienie kodów źródłowych zmniejszy ich bezpieczeństwo. Z pewnością wiecie, że to nieprawda. Upublicznione systemy mogą być rozwijane i testowane przez zgromadzoną wokół projektu społeczność, lub przez firmy wybrane w drodze przetargu na utrzymanie, rozwój lub tylko pomoc techniczną dla obywateli. Każdy z przedstawionych modeli rozwoju może być koordynowany przez instytucje państwowe, co znacznie zmniejszy koszty jego rozwoju i obsługi. Zdaję sobie sprawę, że developerzy wykorzystają biblioteki osób trzecich, które niekoniecznie podzielają mój pogląd Open Source. Każde przedsiębiorstwo strzeże swoich kodów źródłowych jako swoistej wiedzy, na której zarabia. Pamiętajmy jednak, że to systemy tworzone na zamówienie państwa, za publiczne pieniądze a takie kontrakty stanowią bardzo duży „kąsek” dla firm, więc i wymagania im stawiane muszą być bardziej wygórowane niż dzieje się dotychczas, gdy firma zdobywająca kontrakt na system staje się automatycznie monopolistą.

Pozdrawiam
Leszek Klich


leszek.klich@gmail.com


Prawa autorskie: Zezwalam na dowolne kopiowanie tej publikacji w całości, także do celów komercyjnych.

Przypisy:

[1] System Windows Server umożliwia podpięcie maksymalnie 5 komputerów. Aby podłączyć więcej komputerów, należy dokupić licencje dostępowe.

[2] Zob. Commercial License for OEMs, ISVs and VARs, http://www.mysql.com/about/legal/licensing/oem/

[3] Zob. Raport z badania ilościowego dla Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania, Pentor, Poznań 2010, http://pppit.org.pl/publikacje/badanie_pentor.pdf, s. 9

[4] Fork – to nowa aplikacja będąca pochodną innej aplikacji. Dzięki dostępności kodów źródłowych, forki są częstym zjawiskiem w systemie
Linux.

[5] Zob. Piractwo komputerowe w Internecie: zagrożenie dla Twojego bezpieczeństwa, BSA, 2010, http://www.bsa.org/country/~/media/Files/Research%20Papers/internetpiracy/internetpiracyreport%20poland2009.ashx, s. 7

[6] Tamże, s.7

[7] Zob. Raport z badania ilościowego dla Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania, Pentor, Poznań 2010, http://pppit.org.pl/publikacje/badanie_pentor.pdf, s. 16

[8] A. Walczak, Projekty Open Source. Sposoby organizacji oraz źródła finansowania, Poznań 2011, s. 90

[9] Small Business Server, to oprogramowanie, które jest standardowo instalowane w pracowniach komputerowych.

[10] Zob. Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania, http://www.fwioo.pl



  Ocena artykułu:          [głosów: 44]


Oceń:  0 1 2 3 4 5   

[9994]
 


Opinie czytelników (37)DrukujDodaj nowy komentarz

 

Brak?

czrs1056   2012-02-19 15:33:11
Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
Nie opisałeś tu żadnej dystrybucji linuxa Płatnej!!! A upierdliwie oparłeś się o wersję Windows płatną i darmowe linuxa,bo prawdopodobnie nie miałeś doczynienia z wersją płatną na Linux? .Teraz się wysil i opisz płatną wersję SUSE Linux Enterprise Server . Aby twój artykuł był nie porównywany do wersji płatnej z bezpłatną.to nie ma sensu.Jak nie chcesz płacić to musisz sam posiedzieć i zrobić system tak by pracował.A jak zapłacisz to i tak system Win nie pracuje tak jak byś chciał.I właśnie dlatego korzystam z SuSe.Szkoda mi czasu na odrobaczanie systemu(bo pani wala wlazła w przeglądarkę i coś się zainstalowało) bo już mi mało życia zostało by marnować go na te bzdety.A jak pracujesz dla korporacji to jest maszynka która sama sobie i dla swoich kolesi napędza kasę.Jak zdążyłeś to zauważyć którzy kradną i nie ponoszą kary pomimo wykrycia przestępstwa.Tak robią we wszystkich dziedzinach życia.Niedługo dowiesz się że nie dostaniesz swojej emerytury lub po to by ci jej nie dać wydłużą czas zatrudnienia.

odpowiedz
 

Ja tak czytam - a gdzie te obiecane porównanie?

   2012-02-19 16:34:01
Mozilla/5.0 (X11; Ubuntu; Linux i686; rv:10.0) Gecko/20100101 Firefox/10.0
Opis Windows Server - i to nie kompletnie w dodatku brednie.

A z drugiej Linux - Linux - LInux - kilka razy użyte słowo linux - nic po za tym.
Autor prawdopodobnie nie ma pojęcia o Systemach operacyjnych innych niż
Windows - choćby Ubuntu Server.

Ja się grzecznie i uprzejmie pytam, gdzie to niby porównanie ?
Jeśli ktoś dostrzegł jakieś szczegóły o Centralnym serwerze Linux - w mniejszym artykule - proszony jest o zgłoszenie się do lekarza ;-) ;-p




odpowiedz
 

Re: Brak?

leszek.klich   2012-02-19 16:55:49
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-19 15:33:11 czrs1056 napisał:

Witaj czrs1056!

> Nie opisałeś tu żadnej dystrybucji linuxa Płatnej!!! A upierdliwie oparłeś się o wersję Windows płatną i darmowe linuxa,bo prawdopodobnie nie miałeś doczynienia z wersją płatną na Linux?

Odp: Art dotyczył darmowych dystrybucji. Chciałem odnieść się do argumentów, które problem widzą zbyt prosto. Czyli pobieram darmowego Linuxa, instaluje i oszczędzam. To nie takie proste.

> .Teraz się wysil i opisz płatną wersję SUSE Linux Enterprise Server . Aby twój artykuł był nie porównywany do wersji płatnej z bezpłatną.to nie ma sensu.

Odp. jak odpowiedź 1.

> Jak nie chcesz płacić to musisz sam posiedzieć i zrobić system tak by pracował.

Odp. Właśnie o tym pisałem. Moja przygoda z Linuksem właśnie na tym polegała. Podstawowy system i własna rozbudowa. Ale argumenty, które przytaczali inni dotyczyły właśnie darmowości Linuksa jako wyższości nad innymi systemami. Pojawiał się aspekt finansowy.

> A jak zapłacisz to i tak system Win nie pracuje tak jak byś chciał.

Odp. Masz rację. Jest z tym dużo problemów. Pisząc artykuł miałem zamiar rozpocząć dyskusję nad sferą budżetową i wykorzystywanymi rozwiązaniami. Należy podjąć temat i tworzyć rozwiązania. Ale to musi zrobić rząd. A czy tak robi?

> I właśnie dlatego korzystam z SuSe.Szkoda mi czasu na odrobaczanie systemu(bo pani wala wlazła w przeglądarkę i coś się zainstalowało) bo już mi mało życia zostało by marnować go na te bzdety.

Odp. Muszę mieć Windows, bo w nim piszę programy. Ale korzystam też z Linuksa. Co do "bzdetów", GPO blokuje instalacje wszelkich (teoretycznie) bzdetów. Mam "pełną" kontrolę nad Internet Explorerem. Teoria sobie, a praktyka sobie... A czytałeś jak budżetówki korzystają z oprogramowania wolnego? Problem w tym, że jeśli urząd zainstaluje Firefoxa, to już chwali się, że wykorzystuje oprogramowanie wolne, a to przecież naciąganie statystyki!

> A jak pracujesz dla korporacji to jest maszynka która sama sobie i dla swoich kolesi napędza kasę.

Odp. Nie ja fotografowałem się z Billem jak przyjechał do Polski. Robili to politycy. Nam - informatykom narzuca się odgórnie pewne rozwiązania jako jedynie słuszne. Byłą umowa z Microsoftem, w której to M$ miłościwie dał budżetówce taniej w licencji government. Nie odniosę się do tego.

> Jak zdążyłeś to zauważyć którzy kradną i nie ponoszą kary pomimo wykrycia przestępstwa. Tak robią we wszystkich dziedzinach życia.

Odp. Masz rację.

> Niedługo dowiesz się że nie dostaniesz swojej emerytury lub po to by ci jej nie dać wydłużą czas zatrudnienia.

Odp. Masz rację...

odpowiedz
 

Re: Ja tak czytam - a gdzie te obiecane porównanie?

leszek.klich   2012-02-19 17:06:29
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-19 16:34:01 Lsrmddcl.p napisał:

Witaj Lsrmddcl.p!

> Opis Windows Server - i to nie kompletnie w dodatku brednie.

Odp. Napisz gdzie napisałem brednie. Zawsze mogę się mylić i chcę dowiedzieć się gdzie.

> A z drugiej Linux - Linux - LInux - kilka razy użyte słowo linux - nic po za tym. Autor prawdopodobnie nie ma pojęcia o Systemach operacyjnych innych niż Windows - choćby Ubuntu Server.

Odp. Więc napisz art. na ten temat - chętnie się czegoś dowiem. Jeśli nie będzie takich artykułów. Napisz o integracji dotychczasowego oprogramowania z Linuksem, studium przypadków. Potem można to nagłośnić.

> Ja się grzecznie i uprzejmie pytam, gdzie to niby porównanie ?

Odp. Tu nie ma porównań, bo nie da się porównać tych systemów! Przytoczyłem obecne rozwiązania i na dzień dzisiejszy brak alternatywy - nad czym ubolewam. Starałem się, by art. był kontrowersyjny by wywołał dyskusję.

> Jeśli ktoś dostrzegł jakieś szczegóły o Centralnym serwerze Linux - w mniejszym artykule - proszony jest o zgłoszenie się do lekarza ;-) ;-p

Odp. Opisałem GPO pobieżnie, aby opisać obecny system i filozofię działania i to, co chcę mieć w darmowym Linuxie. Jak napisałem w poprzednim komentarzu, głównym celem było zwrócenie uwagi na stan obecny i czy da się coś zrobić z tym w przyszłości.

pozdrawiam

odpowiedz
 

Rzeczywiście subiektywnie :)

jacek2v   2012-02-19 20:35:53
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
1.Podobny artykuł równie dobrze można napisać z perspektywy używania linuksa wykazując, czy Windows dorośnie :).

2.Cały szkopuł w tym, czy rzeczywiście te wszystkie fajerwerki w Windows są potrzebne np. z punktu widzenia bezpieczeństwa - jakiekolwiek jego rodzaj mając na myśli? :)

3.Co do systemów księgowych ERP i podobnych to znalazło by się kilka największych, które głównie działają na Uniksopodobnych systemach :)

4.Co do jakości linuksa to bije na głowę Windows w każdej wersji. W moim przekonaniu to jest największa wada Windows i dlatego od dawna nie jest to mój prime system. Mój Windows XP nigdy nie był reinstalowany, a działał kilka lat :), ale miałem dość zastanawiania się co go tym razem spowolniło. Dlaczego Word zwisł, a Outlook nie odpowiada i drżenia, że przy starcie nie powita mnie BlueScreen z komunikatem "Registry Corrupt".
Druga kwestia to wydajność, którą też Linux ma znacznie lepszą. Jeden przykład: kiedyś puściłem coś około setki konwersji na mp3 na raz i dało się pracować. Potem spróbowałem tego samego na tym samy sprzęcie z Windows XP - przy kilkunastu podziękował za współpracę.

5.Co do budżetówki to zapomniałeś o opcji, że Państwo wykłada kasę np. za 5 lat licencjonowania Windows i buduje i wdraża na bazie jakieś dystrybucji Linux (mój typ ArchLinux :)) własną dystrybucję. Kasy spokojnie starczy. Może też dogadać się z jakimś chińskim producentem laptopów to dostarczy sprzęt jaki sobie zażyczymy, za kasę sporo niższą. itd.
Tylko jest jeden szkopuł, rząd nie zna się na biznesie, rachunku ekonomicznym itp. sprawach - potrafi wydawać pieniądze, a nie nimi zarządzać.
Ale pomysł jest fajny :D
Przepisanie softu to nie jest taki problem i tak co jakiś czas musi być wymieniany lub mocno ulepszany, a do tego czasu można stary soft wirtualizować. Trend w programowaniu też sprzyja zmianie sys.oper. - oprogramowanie Web.

6.Końcówka jest ok :)

PS: Mam za sobą ponad 20 lat doświadczenia z IT. Miałem do czynienia z korporacjami i małymi firmami. Byłem adminem, programistą, menedżerem, szefem projektu. Wielokrotnie dotykały mnie problemy błędnej architektury Windows. Nie wiem co dokładnie spieprzyli :) Do Windows 3.11/Windows 9x wiedziałem, potem przestałem się interesować. Błędy widać przy przeportowywaniu na telefony - ciągle coś im nie szło.
Moim zdaniem głównym problemem Linuksa jest kompatybilność ze sprzętem. Brak tu standaryzacji i wsparcia producentów hardware. Architektura też nie jest idealna, ale akceptowalna :) Lepszą ma Hurd :)

I na koniec. System operacyjny to tak naprawdę Wielkie NIC, a jednocześnie bez tego sprzęt to kupa szmelcu. Dziwne jest to oddzielenie sprzętu i s.o. - coś tu nie tak :) W komórka nastąpiło połączenie i jest znacznie lepiej dla użytkownika.
Jacek W.

odpowiedz
 

Re: Rzeczywiście subiektywnie :)

leszek.klich   2012-02-19 21:30:18
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-19 20:35:53 jacek2v napisał:

> 1.Podobny artykuł równie dobrze można napisać z perspektywy używania linuksa wykazując, czy Windows dorośnie :).

Odp. Może już czas, by taki artykuł powstał?

> 2.Cały szkopuł w tym, czy rzeczywiście te wszystkie fajerwerki w Windows są potrzebne np. z punktu widzenia bezpieczeństwa - jakiekolwiek jego rodzaj mając na myśli? :)

Odp. Ja mam Wind

>
> 3.Co do systemów księgowych ERP i podobnych to znalazło by się kilka największych, które głównie działają na Uniksopodobnych systemach :)

Sam używałem CRMy na Lunuchu i były OK. Wiele dużych firm działa w oparciu o ten system. To potwierdzam. Tylko zobacz co pisałem o bazach danych. Tu jest główne źródło uzależniania od jednej platformy. Już nie chodzi mi o bezpłatność. Ale jeśli mam taki czy inny system zarządzania, to jeśli mam serwer Linux, to niech tam będzie dostępna baza danych, która go obsłuży. Znam wielu informatyków w budżetówkach, którzy twierdzą podobnie.

> 4.Co do jakości linuksa to bije na głowę Windows w każdej wersji. W moim przekonaniu to jest największa wada Windows i dlatego od dawna nie jest to mój prime system. Mój Windows XP nigdy nie był reinstalowany, a działał kilka lat :), ale miałem dość zastanawiania się co go tym razem spowolniło. Dlaczego Word zwisł, a Outlook nie odpowiada i drżenia, że przy starcie nie powita mnie BlueScreen z komunikatem "Registry Corrupt".

Odp. Myślisz że dla czego co rok, czy dwa muszę przeinstalowywać systemy klienckie? Tak naprawdę nikt nie wie co w nich "siedzi". Poza tym prościej jest zrobić reinstall, niż się bawić w szukanie problemu.

> Druga kwestia to wydajność, którą też Linux ma znacznie lepszą. Jeden przykład: kiedyś puściłem coś około setki konwersji na mp3 na raz i dało się pracować. Potem spróbowałem tego samego na tym samy sprzęcie z Windows XP - przy kilkunastu podziękował za współpracę.

> 5.Co do budżetówki to zapomniałeś o opcji, że Państwo wykłada kasę np. za 5 lat licencjonowania Windows i buduje i wdraża na bazie jakieś dystrybucji Linux (mój typ ArchLinux :)) własną dystrybucję. Kasy spokojnie starczy. Może też dogadać się z jakimś chińskim producentem laptopów to dostarczy sprzęt jaki sobie zażyczymy, za kasę sporo niższą. itd.

Odp. Otóż to. Chińczycy mają swoją dystrybucję. Rosjanie również. Pewnie mają je jeszcze inne kraje. U nas nie robi się w tym kierunku nic. Jeśli księgowość już musi pracować w Windows - to niech tak będzie, ale reszta, gdzie tylko redaguje się tekst? Tutaj wystarczą obecnie dostępne dystrybucje. Brak jest jednak "impulsu" ze strony rządu, przykładu albo nawet wymogu.

> Tylko jest jeden szkopuł, rząd nie zna się na biznesie, rachunku ekonomicznym itp. sprawach - potrafi wydawać pieniądze, a nie nimi zarządzać.

Odp. To wiem z autopsji. Nawet gdyby tylko zabronić tylko Office'a to było by coś. Teraz jest część oprogramowania, które korzysta z Office'a (OLE). Ale gdyby rząd zarządził wymianę, pewnie nie byłoby problemu. Policja, niektóre urzędy korzystają z OpenOffice'a i nie słyszałem o problemach.

> Przepisanie softu to nie jest taki problem i tak co jakiś czas musi być wymieniany lub mocno ulepszany, a do tego czasu można stary soft wirtualizować.

Odp. Jest sporo systemów pisanych w .NET, Delphi, Progress, Unipaas, których raczej przenieść się nie da. Ale jeszcze niedawno by się dało, bo był Magic i Kylix. Ale nie wyszło.

> Trend w programowaniu też sprzyja zmianie sys.oper. - oprogramowanie Web.

Odp. Tutaj masz rację. Ale niektóre systemy pisane w ASP NET (spotkałem takie) działają tylko na Internet Explorer! Nieźle nie? Nie zauważyłem, że w którymś z przetargów rządowych była sprecyzowana technologia przenośna/niezależna lub chociaż dostępna na różne platformy. Ale mogę się mylić.

> Moim zdaniem głównym problemem Linuksa jest kompatybilność ze sprzętem. Brak tu standaryzacji i wsparcia producentów hardware.

Odp. Za mała popularność... brak wymiernych korzyści :)

> I na koniec. System operacyjny to tak naprawdę Wielkie NIC, a jednocześnie bez tego sprzęt to kupa szmelcu. Dziwne jest to oddzielenie sprzętu i s.o. - coś tu nie tak :) W komórka nastąpiło
> połączenie i jest znacznie lepiej dla użytkownika.

Odp. Trafne spostrzeżenie. Nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób!

dzięki i pozdrawiam

odpowiedz
 

GPO i oprogramowanie

ddrazyk   2012-02-20 00:09:28
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
1. Z GPO jest taki problem, że jest to zamknięte rozwiązanie Microsoftu i dopiero przy pracach nad Sambą w wersji 4 będzie prawidłowo funkcjonowało pod Linuksem/Uniksem. Niemniej jednak Samba3 posiada namiastkę GPO pod postacią plików POL zawierających zestaw polityk dla logującego się użytkownika. Profile mobilne i inne kwestie wymienione przez Pana są zaimplementowane i działają poprawnie. Jeśli o zarządzanie użytkownikami chodzi zawsze można korzystać z panelu Ldap Account Manager. Niemniej jednak GPO to coś, czego Linux nie posiada w chwili obecnej i ciężko przebić ten argument ;-)
2. Nie uznałbym tekstowych plików konfiguracyjnych za minus systemów Linux. W zasadzie to nawet lepiej, że takie są - można bez problemu skopiować taki plik na drugą maszynę i zrestartować usługę - na drugim serwerze będzie działać tak jak na źródłowym (w dużym uproszczeniu). Do większej liczby maszyn można skorzystać z puppeta.
Graficzne konfiguratory to kwestia podejścia do problemu. Są ok to szybkiego skonfigurowania usługi na pojedynczej maszynie, ale nie dają elastycznosci i możliwości automatyzacji wykonywanych czynności.
3. Nie uważam, że dystrybucje Linuksowe nie są zdatne do pracy po instalacji. Wręcz przeciwnie - mniej czasu traci się na dostosowanie stacji do użytku niż w przypadku Windowsów:
- nie instalujesz sterowników
- oprogramowanie dodatkowe możesz pobrać jedną komendą z repozytorium
Typowy użytkownik nie przejmuje się ustawieniami środowiska graficznego tylko z niego korzysta.
4. Popularne środowiska programistyczne (Eclipse, Netbeans) są dostępne pod Linuksa. Więc argument związany z brakiem owych jest kompletnie bezzasadny.
5. Jeśli chodzi o oprogramowanie profesjonalne to niestety jest przepaść na niekorzyść Linuksa. Photoshop jest tego najlepszym przykładem.

Na koniec kwestia nielegalnego oprogramowania. Ludzie są przyzwyczajeni do Windowsów. I, niestety, w większości przypadków propozycja skorzystania z darmowego produktu jakim jest Linux powoduje irracjonalny lęk. Bo nowe, bo inne, bo nikt z tego nie korzysta. A prawda jest taka, że do większości zastosowań w domu i biurze nie ma znaczenia czy skorzystasz z Linuksa czy Windowsa - oprogramowanie jest w większości takie samo i ma podobne (jeśli nie tożsame) funkcje. Nie raz miałem okazję patrzeć jak użytkownik korzysta z Fedory (Gnome 2) i tkwi w przekonaniu, że korzysta z Windowsa :)

odpowiedz
 

Re: GPO i oprogramowanie

leszek.klich   2012-02-20 00:32:13
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-20 00:09:28 ddrazyk napisał:

Witam

> 1. Z GPO jest taki problem, że jest to zamknięte rozwiązanie Microsoftu i dopiero przy pracach nad Sambą w wersji 4 będzie prawidłowo funkcjonowało pod Linuksem/Uniksem.

Odp. Słyszałem, że M$ musiał udostępnić specyfikację. Cieszy mnie to bardzo, bo wówczas "padnie" przedostatnia bariera, przed przesiadką no i dodatkowy argument za Linuksem.

> Niemniej jednak Samba3 posiada namiastkę GPO pod postacią plików POL zawierających zestaw polityk dla logującego
się użytkownika. Profile mobilne i inne kwestie wymienione przez Pana są zaimplementowane i działają poprawnie.

Odp. Widziałem opis tego sposobu w sieci, a polegał na skonfigurowaniu profilu w komputerze i potem importowaniu go z serwera. Czy o to chodziło? Jeśli tak, to sposób ten wydał mi się trochę pracochłonny za racji tego, że mam wiele oddziałów i wydziałów, które pracują na innych GPO. Ale do niewielkiej sieci rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne.

> Jeśli o zarządzanie użytkownikami chodzi zawsze można korzystać z panelu Ldap Account Manager. Niemniej jednak GPO to coś, czego Linux nie posiada w chwili obecnej i ciężko przebić ten argument ;-)

Odp. Jak pisałem wcześniej - będzie. Jeśli faktycznie M$ musiał udostępnić specyfikację.

> 2. Nie uznałbym tekstowych plików konfiguracyjnych za minus systemów Linux. W zasadzie to nawet lepiej, że takie są - można bez problemu skopiować taki plik na drugą maszynę i zrestartować usługę - na drugim serwerze będzie działać tak jak na źródłowym (w dużym uproszczeniu). Do większej liczby maszyn można skorzystać z puppeta.

Odp. Sam lubiłem pliki tekstowe. Ale liczę na informatyków, którzy przesiądą się z Windows Server. Oni nie są przyzwyczajeni i nie mają ochoty brnąć w pliki tekstowe - wolą okna. Proszę zauważyć, że np Windows 2008 występuje w wersji core. Ale nie znam nikogo, kto by chciał konfigurować go z trybu tekstowego. Może to lenistwo?

> Graficzne konfiguratory to kwestia podejścia do problemu. Są ok to szybkiego skonfigurowania usługi na pojedynczej maszynie, ale nie dają elastycznosci i możliwości automatyzacji
> wykonywanych czynności.

Odp. Pewnie ma Pan rację. Tylko jak pisałem w poprzedniej odpowiedzi - siła przyzwyczajenia admina.

> 3. Nie uważam, że dystrybucje Linuksowe nie są zdatne do pracy po instalacji. Wręcz przeciwnie - mniej czasu traci się na dostosowanie stacji do użytku niż w przypadku Windowsów:
- nie instalujesz sterowników
- oprogramowanie dodatkowe możesz pobrać jedną komendą z repozytorium

Odp. Ma Pan świętą rację. Martwi mnie tylko jakość tych programów. Wiele z nich często się zawiesza. Wiadomo - darmowe. W licencji pisze jest jaki jest. Nie ma gwarancji działania. Jest co prawda kilka stabilnych programów, ale te do obróbki video, czy do pisania (oprócz OpenOffice) to porażka. Czy zgadza się Pan ze mną?

> Typowy użytkownik nie przejmuje się ustawieniami środowiska graficznego tylko z niego korzysta.

Odp. Niby tak, ale wielokrotnie ktoś coś sobie usunie. Nawet jeśli blokuję panele. Potem dzwonią i pytają jak przywrócić. w GPO po prostu blokuję dostęp do konfiguracji wszystkiego i spokój.

> 4. Popularne środowiska programistyczne (Eclipse, Netbeans) są dostępne pod Linuksa. Więc argument związany z brakiem owych jest kompletnie bezzasadny.

Odp. Tutaj pozwolę się z Panem nie zgodzić. Windows rozleniwia. Mam tutaj Delphi, C++ Builder, MS Visual Studio, gdzie prosty projekt piszę jeden, dwa dni. Netbeans ogranicza do Javy, tylko tu działa RAD. Podobnie Eclipse. Oczywiście jest MonoDevelop, Lazarus czy KDEvelop. Ale co spróbuję, to się w koło zawiesza. KDEvelop jest fajny, ale nie lubię Qt. Ja muszę pisać bardzo szybko, bo klient czeka.

> 5. Jeśli chodzi o oprogramowanie profesjonalne to niestety jest przepaść na niekorzyść Linuksa. Photoshop jest tego najlepszym przykładem.

Odp. Racja. I nikt go nie przeportuje, bo nikt nie kupi. W ten sposób "padło" wiele fajnych programów w Linuksie.
>
> Na koniec kwestia nielegalnego oprogramowania. Ludzie są przyzwyczajeni do Windowsów. I, niestety, w większości przypadków propozycja skorzystania z darmowego produktu jakim jest Linux powoduje irracjonalny lęk. Bo nowe, bo inne, bo nikt z tego nie korzysta. A prawda jest taka, że do większości zastosowań w domu i biurze nie ma znaczenia czy skorzystasz z Linuksa czy Windowsa - oprogramowanie jest w większości takie samo i ma podobne (jeśli nie tożsame) funkcje. Nie raz
miałem okazję patrzeć jak użytkownik korzysta z Fedory (Gnome 2) i tkwi w przekonaniu, że korzysta z Windowsa :)

Odp. Robiłem ten sam test. Pani była pewne, że to Windows i Word :) Zgadzam się w100%. TYlko brak oprogramowania finansowo - księgowego...

serdecznie pozdrawiam

odpowiedz
 

Różne spostrzeżenia

namtar   2012-02-20 06:53:25
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2 Iceweasel/10.0.2
Witam!

Przeczytałem artykuł z należytą uwagą, gdyż dotyka wielu spraw, z którymi spotykamy się na co dzień. Pewne, poruszone, zagadnienia spowodowały, że postanowiłem się do nich odnieść.

"Samba potrafi także emulować domenę Windows i udostępniać niektóre z usług oprócz GPO, które są na razie w sferze marzeń."
Linux nie kończy się na sambie. Wprawdzie w linuksie nie ma (a chociaż ja nie słyszałem) na razie stricte takiego GPO, jak w windowsie, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie by samemu coś takiego stworzyć w oparciu o bazy danych, sambę i skrypty. W linuksie jedynie co nas tak naprawdę ogranicza to nasza wyobraźnia i umiejętności.

"Zaletą i wadą Linuksa są według mojej opinii tekstowe pliki konfiguracyjne. Umożliwiają one tradycyjne podejście do konfiguracji, lecz z utrudniają programom automatyczną konfigurację oraz centralne zarządzanie."
To co uznajesz za wadę może być w rzeczywistości atutem. Dowód: czy wszystkie ustawienia w windows można w sposób łatwy eksportować (nie wnikając oczywiście w celowość tego zadania) - niestety nie, a w linuksie jak najbardziej. Jeśli chodzi program jest odpowiednio napisany to też nie będzie miał problemów z plikiem konfiguracyjnym, co zresztą widać w linuksie.


"Jestem przekonany, że najlepszym rozwiązaniem byłby centralny rejestr ustawień w formie bazy danych, znany z Windows i jeden spójny sposób konfigurowania całego systemu  podobny do regedit..."
W linuksie poniekąd masz od tego lokalizację /etc/. Każdy ma inne preferencje pod tym względem. Jeśli odpowiada ci stricte scentralizowany model jakim jest regedit to może być problem, bo w linuksie nie ma czegoś takiego. Czasami jednak rozproszony model ma też swoje zalety. Można tu wymianić m. in.: szybkość wczytywania plików konfiguracyjnych, łatwość w eksportowaniu/importowaniu ustawień, czy też odporność na uszkodzenia - nawet gdyby jeden z plików w jakiś sposób uległ uszkodzeniu, to zawsze ma się dostęp do innch. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zawartość ważniejszych z nich nie wrzucić przy pomocy skryptu do bazy danych.

"Problemem jest ustandaryzowanie i trzymanie standardu, skoro jak wiecie Windows jest jeden, a Linuksów wiele?"
Sprawa standardów w linuksie jest już długo omawiana. Są też wprowadzone pewne w związku z tym standardy budowy systemu. Jednak nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie w środowisku produkcyjnym instalował na każdym komputerze innej dystrybucji linuksa. No chyba, że chce sobie utrudnić życie. W takim wypadku wybiera się jedną, najwyżej dwie dystrybucje, które mają spełniać określone funkcje. Dzięki różnorodności rozwiązań mamy także możliwość porównania.

"...życzyłbym sobie, by ustawienia były wspólne dla wszystkich menadżerów okien."
W różnorodność jest piękna. Ta sama sprawa dotyczy przyrody. Nikt cię przecież nie zmusi do instalowania wielu "menadżerów okien". Jako administrator wybierasz ten najbardziej odpowiedni i instalujesz go na każdym stanowisku pracy. Wiesz wtedy gdzie co znajdziesz. Różnicą jedynie będzie adres ip. Różnorodność ma swoje plusy - możesz wybrać tą nakładkę graficzną, która ci odpowiada najbardziej i/lub spełnia twoje wymagania.

"Zaletą Linuksa jest jego szybkość działania, niezawodność, cena, brak wirusów, niskie zapotrzebowanie na zasoby (w trybie konsoli) oraz sposób aktualizacji, który nie wymaga notorycznego restartu komputera..."
W czym jest w takim razie problem? Czemu tej siły nie wykorzystać?

"Obecnie wybór jest tylko jeden."
Niekoniecznie. Jak pisałem prędzej - ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia i umiejętności. Możliwości jest zatem więcej, tylko czasami trzeba chcieć i poświęci trochę temu czasu.
A jeśli chodzi o wdrażanie takiego pomysłu to można to robić etapowo, sprawdzając jak się system spisuje.

"Być może koszty mogą was przerazić, ale należy pamiętać, że koszt licencji nie stanowi dużej bariery zarówno dla przedsiębiorstw prywatnych jak i publicznych. Poza tym są to koszty jednorazowe."
Nie do końca. Informatyka się cały czas rozwija, a z nią także systemy komputerowe. Windows xp przeżył ok. 10 lat plus, minus i nie jest już niestety wpierany. Dla firm stanowi to nowy wydatek - może nie są to wielkie kwoty jak na firmę, ale co z instytucjami państwowymi? Jest to już ogromny wydatek. Nie zmieniając systemu narażamy się na większe zagrożenie spowodowane nie zacerowanymi lukami w zabezpieczeniach. Z drugiej strony nie wspomniałeś o dodatkowych kosztach związanych z licencjami na poszczególne programy - jak wiemy większość programów dla środowisk komercyjnych/produkcyjnych ma licencję płatną. Jak sobie podliczymy to wcale mała kwota nie jest. Dlatego też nie bez powodu forsowane są projekty opensource w administracji.

"W przypadku Windows znalezienie wykwalifikowanego administratora może być o wiele prostsze. Linux jest mniej znany i problemem może być zarówno zatrudnienie wykwalifikowanego administratora czy outsourcing."
Warto w tym momencie sprawdzić statystyki. Większość serwerów opiera się o uniksa/linuksa, a nie o windowsa. Z linuksa korzystają wielkie, jak i małe firmy. Te bardziej znane i te mniej. Kwestia zatrudnienia administratora to już inna bajka i nie będę tego tematu roztrząsał. Rozumiem, że zwykły Kowalski może mieć problemy z pracą na linuksie (chociaż i to się powoli zmienia), ale dlaczego występują problemy ze znalezieniem administratora systemu unix/linux? Nie uwierzę, że informatycy nie wiedzą co to linux. Być może posługują się tym samym schematem myślenia, co zwykły Kowalski - nie znam, więc łatwiej wybrać windowsa. Drugą sprawą jest sponsorowanie studiów informatycznych przez Microsoft, gdzie obligatoryjnie należy poznać języki programowania pod kątem MS.

"Należy także zastanowić się nad opieką producenta nad oprogramowaniem."
Z tym rożnie bywa. Większy producent to większe prawdopodobieństwo pomocy, ale czy na pewno? Czasami jest to złudne. Jeśli popatrzymy na takich gigantów jak Microsoft i szybkość z jaką wypuszcza łatki to możemy się zastanowić, czy takiej pomocy chcemy. Z drugiej strony czasami lepiej późno niż wcale. Ale jak wspomniałeś czas to pieniądz, więc i tak stracimy. Producent daje gwarancję pomocy, ale tak naprawdę jesteśmy zdani na jego łaskę, czy to się nam podoba, czy też nie. Filozofia linuksa oparta jest o dobrowolny wkład w rozwój oprogramowania. Rozumiem, że sama dobra wola osoby piszącej dany program dla firm nie wystarcza. Lepszą alternatywą są fundacje skupiające ludzi pracujących nad danym projektem. Wiadomo do kogo się wtedy zwracamy i z pewnością otrzymamy pomoc w jak najszybszym czasie. Jeśli już musimy liczyć na kogoś to po co za to płacić?

"Zarówno system Windows jak i Linux wymagają opłaty w celu jej uzyskania..."
Pierwsze słyszę! Nikt nie powiedział, że wszystkie rozwiązania linuksowe są darmowe, ale o płatnej pomocy od strony producenta oprogramowania, które się zakupiło, nie słyszałem. Może masz na myśli ogólnie pomoc we wdrażaniu rozwiązań opensource, taką jaką oferuje np. firma IBM? Ale w takim przypadku to dwie różnie sprawy.

"...obala filozofię systemu darmowego."
Filozofia ta nie polega na dostarczaniu darmowego oprogramowania, którego jednak nie brak, ale na wolnym oprogramowaniu - mówi o tym m. in. licencja GNU (GPL).

"Bariera ta wydaje się być nie do przejścia, bo nic nie jest w stanie zastąpić tego produktu."[MS SQL]
Warto jednak przyjrzeć się także innym rozwiązaniom. Może także inne są dobre i warte uznania. Jeśli chodzi o zmianę bazy danych to nie jest to, aż tak trudna bariera do przejścia. Fakt, trzeba poświęcić trochę czasu by wszystkie rozwiązania dostosować, ale tak się dzieje przy zmianach produktu i rozwiązań.

"MS SQL Server to naprawdę dopracowana i ..."
Czas na reklamę... ;)

"Nic nam z bazy, która nie posiada dedykowanych aplikacji."
Baza sama w sobie to tylko narzędzie. Jak ją użyjesz i z czym to już twoja sprawa. Nie chcesz chyba powiedzieć, że Microsoft udostępnia te aplikację za darmo.?!

"Użytkownicy i propagatorzy Linuksa upierają się przy bazie MySQL."
Baz danych jest wiele, jak pewnie wiesz. Nie musisz wybierać bazy MySQL jeśli nie chcesz lub jeśli ci nie odpowiada. Można zaadoptować przecież inną.

"...licencja, która nie jest darmowa w przypadku sprzedaży aplikacji komercyjnych."
Jak już podajesz odnośnik do artykułu to warto najpierw samemu dokładnie przeczytać jego treść lub lepiej sprecyzować to co się napisało. Płaci się nie za użycie kodu MySQL w swojej aplikacji, gdyż baza ta jest oparta o licencję GPL, ale za sprzedaż aplikacji na warunkach innych niż przewiduje licencja GPL. Nie wszystkie rozwiązania uniksowe/linuksowe muszą być darmowe. Nie chcesz - nie kupujesz.

"Serwer MySQL jest najczęściej stosowanym systemem bazodanowym dla aplikacji internetowych..."
Z chęcią zapoznam się z tymi statystykami. Zamieść proszę odnośnik do odpowiedniej strony, bądź artykułu.

"Linux zainstalowany w przedsiębiorstwie wymaga stałej konsultacji z działem informatyki."
To w dużej mierze zależy od tego do czego jest wykorzystywany. Czasami wystarczy "konserwacja" raz na jakiś czas - chociaż aktualizować warto często.

"Niestabilność i niedoróbki widać na każdym kroku."
Wszystko zależy od tego jak z konfigurujemy system. Linux jest bardzo stabilnym systemem pod warunkiem odpowiedniej konfiguracji. Wśród dystrybucji bardziej graficznych polecam także zapoznanie się z dystrybucjami takimi jak: fedora oraz mandriva.

"...przypadku testowania znanych menadżerów okien, takich jak Gnome czy KDE, system wymaga sporej mocy maszyny."
Warto w tym miejscu zainteresować się także innymi nakładkami graficznymi - m. in. fluxbox, lxde, czy też xfce. Są bardzo lekkie, a ostatnie wydania dosyć rozbudowane.

"Programiści zamiast skupić się na stabilności, opracowują nowe, lepsze, bardziej efektowne i niepotrzebne efekty wizualne, które po kilkudniowej pracy stają się męczące z racji generowania ciągłych problemów."
Niektóre z tych wizualizacji można powyłączać. Jeśli te nakładki bardzo obciążają komputer to polecam te "lżejsze", o których wspomniałem prędzej. Warto też zwrócić uwagę na to jaką nakładkę się wybiera. Tak jak nie polecam instalacji niektórych nakładek graficznych w linuksie na starszych komputerach, tak też nie polecam instalacji windowsa vista lub windowsa 7 na podobnych komputerach z uwagi na zasobożerność.

"W przeciwnym wypadku będą próbować Linuksa jako ciekawostkę, by po kilku dniach powrócić do Windows."
Czasami tak bywa. By pracować na linuksie trzeba czasami dużo samozaparcia. Opłaca się to jednak po pewnym czasie z różnych względów. Problemy związane z użytkowaniem systemu na początku styczności z linuksem w pewnym momencie znikają i dopiero wtedy zaczynamy dostrzegać jego potencjał.

"Ale powstały nowe dystrybucje zorientowane na użytkownika, czyli narzucające z góry wygląd i określone, często dziwne zachowanie systemu."
Dystrybucji jest dużo. W takich jak arch, czy też debian to ty jesteś panem i władcą, i możesz kontrolować co będzie zainstalowane, a co nie. Więc warto sprawdzić także inne dystrybucje. Nie zawsze musi nam odpowiadać dana dystrybucja. W windowsie, czy mac os masz taką samą sytuację, a nawet gorszą, gdyż dostajesz praktycznie cały czas tą samą nakładkę graficzną.

"Prawdziwą porażką jest nieszczęsny Płatnik ZUS, który działa tylko w systemie Windows. Państwo w tym przypadku skazało przedsiębiorców na korzystanie z jednego słusznego systemu."
Być może nie do końca. Program wine, który nie jest emulatorem, umożliwia instalację aplikacji z windowsa pod linuksem. Dzięki temu coraz więcej aplikacji napisanych pod widnowsa można już uruchomić pod linuksem. Warto sprawdzić, gdyż nawet jak nie ma odpowiedniego programu pod linuksem lub funkcjonalność danego programu jest niewystarczająca to można użyć wine, by taką aplikację z windowsa uruchomić.

"Użytkownicy nie skorzystają też w Internecie z usług VOD (Onet), gdyż linuksowy Moonlight nie wspiera PlayreadyDRM."
Może w przyszłości doczekamy się odpowiedniej implementacji w tym produkcie. Zamiennie, jeśli ktoś się już uprze, można zainstalować sobie pod wine firefoxa i silverlight, i problem rozwiązany.

"Zawiedzeni będą też fani gier, rozczarowani niewielką ilością gier tę platformę. Pewnie po krótkim teście szybko powrócą do Windows."
I tak czasami bywa. Wszystko zależy od dobrej woli producentów oprogramowania. Jednak już powoli widać, że niektóre gry mają także swój uniksowy/linuksowy odpowiednik. Niektóre starsze gry można uruchomić pod wine - z listą uruchamialnych aplikacji pod wine moża się zapoznać na stronie projektu: www.winehq.org. Niestety te, które wykorzystują netframework w wersji 3.5 są na razie niedostępne.

"Twórcy stron nie znajdą dobrych edytorów stron znanych z Windows, dzięki których mogą szybko projektować w trybie wizualnym szablony stron. Programiści nie znajdą tak doskonałych środowisk programistycznych, w których oprogramowanie tworzy się szybko, przyjemnie i przy tym szybko."
To już są indywidualne zachcianki. Jeśli chodzi np. o tworzenie stron, to jeśli ktoś zna kod html to stworzy stronę nawet w prostym edytorze tekstu i nie będzie ona w żaden sposób gorsza od tej napisanej w programie graficznym, a z własnego doświadczenia wiem, że te pierwsze często lepiej są napisane. Do edycji stron polecam bluefish, którego sam używam. Można w nim także programować.

"Producentom nie opłaca się inwestowanie w platformę, która nie przynosi zysków..."
Na szczęście zmienia się to podejście, gdyż producenci zauważają także w społeczności uniksowej/linuksowej źródło swoich dochodów. Zmienia się tu także sposób czerpania dochodów. Inną kwestią są możliwości opensource i ich korelacja z biznesem, co też powoli jest zauważane.

"Według mnie licencja GPL jest zbyt restrykcyjna dla firm komercyjnych, gdyż nakazuje udostępnianie źródeł nowo tworzonych forków."
Jest wiele licencji, na których można swój program oprzeć. Niekoniecznie musi to być GPL. Otwarte oprogramowanie ma przewagę nad zamkniętym, pod tym względem że można zauważyć w nim niedociągnięcia, a co za tym idzie i zagrożenia. Fakt, że mało osób będzie wstanie sprawdzić taki program, ale jednak będzie możliwe zgłoszenie problemu do poprawy, a nie jak to bywa w zamkniętym oprogramowaniu post factum, albo po pół roku.

"Zaś w przypadku Linuksa koszty te sprowadzają się do zakupu gazety z dystrybucją Linuksa."
Sprawa jest nawet prostsza. Można pobrać taką dystrybucję ze strony projektu lub przez torrenty i następnie nagrać na płytę lub na pamięć masową.

"Proszę sobie wyobrazić, że więcej niż połowa programów na komputerach w naszym kraju to nielegalne wersje!"
Ubolewam nad tym, gdyż jest duży wybór systemów, a także programów. Jeśli ktoś nie chce wydawać pieniędzy na program, to powinien poszukać alternatywy, ale lenistwo do poznawania nowego lub jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego, często skłania niektórych do używania pirackich kopii.

"Oprogramowanie finansowe i specjalistyczne oprogramowanie dla instytucji państwowych pisane jest najczęściej dla systemów Windows i trudno będzie przepisać je do systemu Linux."
Tak jak pisałem prędzej warto sprawdzić, czy można je uruchomić na emulatorach - jeśli pisane pod dosem, oraz w wine. Jeśli by nawet 60% tych programów działało poprawnie to już sukces. Warto to sprawdzić.

"Każde przedsiębiorstwo strzeże swoich kodów źródłowych jako swoistej wiedzy, na której zarabia. Pamiętajmy jednak, że to systemy tworzone na zamówienie państwa, za publiczne pieniądze a takie kontrakty stanowią bardzo duży kąsek dla firm, więc i wymagania im stawiane muszą być bardziej wygórowane niż dzieje się dotychczas, gdy firma zdobywająca kontrakt na system staje się automatycznie monopolistą."
To podobnie powinno być tak jak w sytuacji, gdy informatyk podpisuje klauzulę, że cokolwiek stworzy będzie własności firmy. Tak też powinno być w przypadku programu napisanego dla instytucji państwowych - kod powinien być ogólnie dostępny by wykryć niedociągnięcia, a z drugiej strony by umożliwić jego rozwój i wykorzystanie, co zwiększyło by pewnie także konkurencyjność produktów, a jednocześnie jakość.

Tyle moich spostrzeżeń na temat tego artykułu. Cieszę się, że powstał w takiej formie, bo skłania do dyskusji na tematy dla każdego Kowalskiego ważne i praktyczne.

odpowiedz
 

Re: GPO i oprogramowanie

ddrazyk   2012-02-20 08:27:36
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
> > Niemniej jednak Samba3 posiada namiastkę GPO pod postacią plików POL zawierających zestaw
> polityk dla logującego
> się użytkownika. Profile mobilne i inne kwestie wymienione przez Pana są zaimplementowane i
> działają poprawnie.
>
> Odp. Widziałem opis tego sposobu w sieci, a polegał na skonfigurowaniu profilu w komputerze i
> potem importowaniu go z serwera. Czy o to chodziło? Jeśli tak, to sposób ten wydał mi się trochę
> pracochłonny za racji tego, że mam wiele oddziałów i wydziałów, które pracują na innych GPO. Ale
> do niewielkiej sieci rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne.

Tak, o to chodziło. Jest to czasochłonne na początku, ale potem nie wymaga dodatkowych zabiegów. Nadal jednak nie jest to GPO...

> > Graficzne konfiguratory to kwestia podejścia do problemu. Są ok to szybkiego
> skonfigurowania usługi na pojedynczej maszynie, ale nie dają elastycznosci i możliwości
> automatyzacji
> > wykonywanych czynności.
>
> Odp. Pewnie ma Pan rację. Tylko jak pisałem w poprzedniej odpowiedzi - siła przyzwyczajenia
> admina.

Zakłada Pan, że każdy administrator przesiada się w Windows na Linuksa, co nie jest prawdą. W dodatku nie wszystko da się zrobić poprzez konfigurator graficzny. Dla przykładu: automatyczna replikacja konfiguracji IIS - nie da się tego zrobić przez konfigurator i zostaje tylko konsola i skrypty.

> > 3. Nie uważam, że dystrybucje Linuksowe nie są zdatne do pracy po instalacji. Wręcz
> przeciwnie - mniej czasu traci się na dostosowanie stacji do użytku niż w przypadku Windowsów:
> - nie instalujesz sterowników
> - oprogramowanie dodatkowe możesz pobrać jedną komendą z repozytorium
>
> Odp. Ma Pan świętą rację. Martwi mnie tylko jakość tych programów. Wiele z nich często się
> zawiesza. Wiadomo - darmowe. W licencji pisze jest jaki jest. Nie ma gwarancji działania. Jest
> co prawda kilka stabilnych programów, ale te do obróbki video, czy do pisania (oprócz
> OpenOffice) to porażka. Czy zgadza się Pan ze mną?

Nie, z takim poglądem się zupełnie nie zgadzam. Korzystam od prawie dziesięciu lat z Linuksa do pracy (mniejsze firmy i korporacje) i czy to laptop, czy desktop czy też serwer nie mam problemów z jakością oprogramowania. Stwierdzenie, żesoft się zawieszaj i nie ma do niego wsparcia to jakiś mit. Jeśli nie płaci się za wsparcie producenta to zawsze pozostaje społeczność. Jakość projektów open source jest taka sama na Windows i Linux

> > Typowy użytkownik nie przejmuje się ustawieniami środowiska graficznego tylko z niego
> korzysta.
>
> Odp. Niby tak, ale wielokrotnie ktoś coś sobie usunie. Nawet jeśli blokuję panele. Potem
> dzwonią i pytają jak przywrócić. w GPO po prostu blokuję dostęp do konfiguracji wszystkiego i
> spokój.
Użytkownik bez praw roota nie usunie sobie przypadkiem konfiguracji usługi systemowej, więc to nie jest problem.

> > 4. Popularne środowiska programistyczne (Eclipse, Netbeans) są dostępne pod Linuksa. Więc
> argument związany z brakiem owych jest kompletnie bezzasadny.
>
> Odp. Tutaj pozwolę się z Panem nie zgodzić. Windows rozleniwia. Mam tutaj Delphi, C++ Builder,
> MS Visual Studio, gdzie prosty projekt piszę jeden, dwa dni. Netbeans ogranicza do Javy, tylko
> tu działa RAD. Podobnie Eclipse. Oczywiście jest MonoDevelop, Lazarus czy KDEvelop. Ale co
> spróbuję, to się w koło zawiesza. KDEvelop jest fajny, ale nie lubię Qt. Ja muszę pisać bardzo
> szybko, bo klient czeka.

Tu jest Pan w błędzie. Netbeans i Eclipse nie ograniczają się tylko do Javy. Poprzez system wtyczek można w nich pisać oprogramowanie w dowolnym języku programowania. Przykładem może być mój obecny pracodawca - w dziale programistycznym wszyscy korzystają z Eclipse i nie programują w Javie.

> > 5. Jeśli chodzi o oprogramowanie profesjonalne to niestety jest przepaść na niekorzyść
> Linuksa. Photoshop jest tego najlepszym przykładem.
>
> Odp. Racja. I nikt go nie przeportuje, bo nikt nie kupi. W ten sposób "padło" wiele
> fajnych programów w Linuksie.

Z ciekawostek, Corel ostatnio wypuścił AfterShot Pro na trzy platformy: Windows, Mac i Linux.



odpowiedz
 

Re: Różne spostrzeżenia

leszek.klich   2012-02-20 09:25:23
Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-20 06:53:25 namtar napisał:

Witam!

Przede wszystkim dziękuję za rzeczowy komentarz. Wiele się z niego dowiedziałem i wykorzystam te spostrzeżenia w następnej wersji artykułu. Dzięki takim komentarzom wprowadzę poprawki. Przecież wcale nie muszę mieć racji w niektórych kwestiach. Pozwól, że odniosę się do kwestii, z którymi chcę polemizować.

> Linux nie kończy się na sambie. Wprawdzie w linuksie nie ma (a chociaż ja nie słyszałem) na razie stricte takiego GPO, jak w windowsie, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie by samemu
coś takiego stworzyć w oparciu o bazy danych, sambę i skrypty.

Odp. Chodziło mi o też o czas, jaki należy poświęcić, aby tego dokonać. Wcale nie o reklamę, co zarzucali mi inni. W Sambie jest już GPO. Microsoft musiał opublikować jego specyfikację (tak słyszałem, ale mogę się mylić). Z pewnością skoro już jest w wersji 4, to i będzie dopracowane. Wówczas nie będzie można "ględzić", że Samba jest w czymś gorsza od windowsowych rozwiązań.

> To co uznajesz za wadę może być w rzeczywistości atutem. Dowód: czy wszystkie ustawienia w windows można w sposób łatwy eksportować (nie wnikając oczywiście w celowość tego zadania) - niestety nie, a w linuksie jak najbardziej. Czasami jednak rozproszony model ma też swoje zalety. Można tu
> wymianić m. in.: szybkość wczytywania plików konfiguracyjnych, łatwość w eksportowaniu/importowaniu ustawień, czy też odporność za uszkodzenia - nawet gdyby jeden z plików w jakiś sposób uległ uszkodzeniu, to zawsze ma się dostęp do innch.

Odp. Podzielam Twoją opinię. To była taka dywagacja nad tym, by scentralizować zarządzanie - jedna konsola do zarządzania całym systemem z dowolnego miejsca. Zdaję sobie sprawę, że takie rozwiązania są. Obecnie spostrzegam, że programy, a raczej X-managery korzystają z plików XML. Ale to już nie takie przyjemne jak "czysty" plik tekstowy. Czyżby więc jednak XML było nowym kierunkiem konfiguracji?

> W różnorodność jest piękna. Ta sama sprawa dotyczy przyrody. Nikt cię przecież nie zmusi do instalowania wielu "menadżerów okien". Jako administrator wybierasz ten najbardziej odpowiedni i instalujesz go na każdym stanowisku pracy. Wiesz wtedy gdzie co znajdziesz.

Odp. A ja lubię testować ich wiele. I za każdym razem muszę konfigurować go od nowa. Ale wiem - obecne podejście jest bardziej elastyczne. Lecz nie dla laików.

> "Zaletą Linuksa jest jego szybkość działania, niezawodność" W czym jest w takim razie problem? Czemu tej siły nie wykorzystać?

Odp. Właśnie. Artykuł miał rozpocząć dyskusję na ten temat.

> "Obecnie wybór jest tylko jeden." Niekoniecznie. Jak pisałem prędzej - ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia i umiejętności.
> Możliwości jest zatem więcej, tylko czasami trzeba chcieć i poświęci trochę temu czasu.

Odp. Czas miałem, gdy nie pracowałem. Obecnie mam go jak na lekarstwo. Gdyby powstał projekt rządowy na temat budowy systemu otwartego, chętnie bym się przyłączył.

> "Być może koszty mogą was przerazić, ale należy pamiętać, że koszt licencji nie stanowi dużej bariery(..)"
> Nie do końca. Informatyka się cały czas rozwija, a z nią także systemy komputerowe. Windows xp przeżył ok. 10 lat plus, minus i nie jest już niestety wpierany.

Odp. To mnie najbardziej denerwuje. Jeśli mam jeszcze około 50 stanowisk na XP, to co mam teraz robić? Musze wymienić zarówno sprzęt, jak i system! Co to za podejście?

> Z drugiej strony nie wspomniałeś o dodatkowych kosztach
> związanych z licencjami na poszczególne programy - jak wiemy większość programów dla środowisk
komercyjnych/produkcyjnych ma licencję płatną. (..) Dlatego też nie bez powodu forsowane są projekty opensource w administracji.

Odp. Tylko gdzie są te projekty? Ja ich nie doświadczam. Uwzględnię te koszty w kolejnej wersji artykułu - masz świętą rację.

> Warto w tym momencie sprawdzić statystyki. Większość serwerów opiera się o uniksa/linuksa, a nie o windowsa.

Odp. Chodziło mi o budżetówkę i systemy usług udostepniania plików oraz bazodanowych.

> Drugą sprawą jest sponsorowanie studiów informatycznych przez Microsoft, gdzie obligatoryjnie należy poznać języki
programowania pod kątem MS.

Odp. Poruszyłeś bardzo ważną ważną kwestię. Na studiach miałem wszystkie programy i systemy M$ za darmo - na czas studiów.

> "Należy także zastanowić się nad opieką producenta nad oprogramowaniem." Z tym rożnie bywa. (...)

Odp. Z pomocą techniczną jest różnie - jak zauważyłeś. Ale dla dużych systemów wolę mieć wsparcie. Choć różnie to działa, nie raz mnie to uratowało.

> Producent daje gwarancję pomocy, ale tak naprawdę jesteśmy zdani na jego łaskę, czy to się nam podoba, czy też nie.

Odp. Dlatego obwarowujemy to umowami. Pewnie gdyby były rozwiązania linuksowe, zrobilibyśmy podobne umowy.

> "Zarówno system Windows jak i Linux wymagają opłaty (...)." Pierwsze słyszę! Nikt nie powiedział, że wszystkie rozwiązania linuksowe są darmowe, ale o płatnej pomocy od strony producenta oprogramowania, które się zakupiło, nie słyszałem.

Odp. Tutaj mam miałem na myśli zarówno pomoc techniczną dla np rządowej dystrybucji Linuksa, ale też systemów zarządzania.

> "Bariera ta wydaje się być nie do przejścia, (...) zastąpić produktu.[MS SQL]" > Warto jednak przyjrzeć się także innym rozwiązaniom. Może także inne są dobre i warte uznania.

Odp. Faktycznie tak jest. Dlatego dziwię się producentom oprogramowania, którzy uparli się właśnie na tę bazę. Może w przypadku projektów rządowych należy wskazać, że każdy system musi wspierać bazy dostępne na inne systemy. Nie chodzi mi nawet o rozwiązania bezpłatne, lecz by użytkownik końcowy miał możliwość wykorzystania serwera np. linuksowego.

> "MS SQL Server to naprawdę dopracowana i ..." > Czas na reklamę... ;)

Odp. Tutaj będę się upierał. Sam lubię z niej korzystać i widzę jak duże systemy ją sprawnie wykorzystują. Nie mam zastrzeżeń, choć tu powinni wypowiedzieć się wdrożeniowcy dużych projektów i zaproponować inną bazę - dostępną w wielu systemach (Oracle, Interbase, Postgresql czy inne). Mnie MS SQL odpowiada. Ale logika i rozsądek podpowiada, że w sferze budżetowej powinniśmy oszczędzać.

> "Nic nam z bazy, która nie posiada dedykowanych aplikacji."
> Baza sama w sobie to tylko narzędzie. (...)

Odp. Jak wyżej. Ja nie projektuję aplikacji tylko dostaję gotowe rozwiązania. Tutaj leży problem.

> chyba powiedzieć, że Microsoft udostępnia te aplikację za darmo.?!

Odp. A tak właśnie jest!W wersji Express jest za darmo. Problem w tym, że jest to celowa polityka korporacyjna - weź za darmo, używaj, my mamy czas, potem i tak kupisz. Z tego co widziałem, Oracle też jest w wersji Express, ale ta też jest ograniczona funkcjonalnie. Ale jest wersja dla Linuks! Problemem jest cena wersji komercyjnej. Ale niezależność kosztuje.

> "Serwer MySQL jest najczęściej stosowanym systemem bazodanowym dla aplikacji internetowych..."

Odp: Na przykład tu: http://staff.iiar.pwr.wroc.pl/pawel.skrobanek/studia/IBD_notatki_w1.pdf Jest w tam opisane wiele ciekawych aspektów.

> "Niestabilność i niedoróbki widać na każdym kroku."
> Wszystko zależy od tego jak z konfigurujemy system.

Odp. Dlatego chciałbym, by powstała wersja dystrybucji przeznaczonej dla budżetówek - zaaprobowana przez jakąś komórkę rządową.

> "Prawdziwą porażką jest nieszczęsny Płatnik ZUS, który działa tylko w systemie Windows. Program wine, który nie jest emulatorem, umożliwia instalację aplikacji z windowsa pod linuksem.

Odp. pewnie tak, lecz jestem pewien, że gdyby nie potyczki prawne, Janosik byłby już dawno dostępny. Poza tym większe firmy korzystają z Płatnika poprzez MS SQL?

> Dzięki temu coraz więcej aplikacji napisanych pod widnowsa można już uruchomić pod linuksem.

Odp. Będę się upierał, że sam system operacyjny to nie koszty. Jeśli mam zaoszczędzić 700zł kupując Windows 7 to nie jest koszt. Chodzi mi o politykę, która zmusza mnie do tego. Każdy powinien mieć wybór - program działa na jednym i drugim. Może jak zauważył jeden z kolegów - technologią web coś zmieni?

> "Twórcy stron nie znajdą dobrych edytorów stron (www) znanych z Windows(...)" To już są indywidualne zachcianki.

Odp. To nie zachcianki. Firmy, które znam, korzystają z Photoshop+Dreamveawer i nie sądzę, by przesiedli się na rozwiązania dostępne w Linuksie.

> "Zaś w przypadku Linuksa koszty te sprowadzają się do zakupu gazety z dystrybucją Linuksa."
> Sprawa jest nawet prostsza. Można pobrać taką dystrybucję ze strony projektu lub przez torrenty i następnie nagrać na płytę lub na pamięć masową.

Odp. Celowo nie napisałem o ściągnięciu oprogramowania, ponieważ coś mi się przypomina, że aby odliczyć zakupiony komputer od podatku, musi być faktura VAT zarówno na komputer, jak i na system operacyjny. Nie wiem czy coś się w tym zmieniło. To stara sprawa i pewnie nieaktualna (zob http://www.goldenline.pl/forum/1187994/ubuntu-w-firmie-na-licencji).

> "Oprogramowanie finansowe (...) trudno będzie przepisać je do systemu Linux." > Tak jak pisałem prędzej warto sprawdzić, czy można je uruchomić na emulatorach.

Odp. DOS to już w wielu przypadkach przeszłość. teraz jest NET, ADO i oczywiście MS SQL Server. Bałbym się wdrażać emulację. Choćby ze względu na stabilność czy to, że przecież jako budżetówka podlegam pod inne szczeble, które używaję i mocno zalecają Windows...

pozdrawiam serdecznie

odpowiedz
 

Re: GPO i oprogramowanie

leszek.klich   2012-02-20 09:52:51
Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-20 08:27:36 ddrazyk napisał:

Witam ponownie

> Zakłada Pan, że każdy administrator przesiada się w Windows na Linuksa.

Odp. Chodzi mi o sferę budżetową. Wiem, że tutaj jest sporo serwerów Linuks. Ale zakładam i marzę, że administratorzy przesiadali by się właśnie na Linuksa.

> Nie, z takim poglądem się zupełnie nie zgadzam. Korzystam od prawie dziesięciu lat z Linuksa do pracy (mniejsze firmy i korporacje) i czy to laptop, czy desktop czy też serwer nie mam
> problemów z jakością oprogramowania. Stwierdzenie, żesoft się zawieszaj i nie ma do niego wsparcia to jakiś mit. Jeśli nie płaci się za wsparcie producenta to zawsze pozostaje społeczność. Jakość projektów open source jest taka sama na Windows i Linux


> Użytkownik bez praw roota nie usunie sobie przypadkiem konfiguracji usługi systemowej, więc to nie jest problem.

> Tu jest Pan w błędzie. Netbeans i Eclipse nie ograniczają się tylko do Javy. Poprzez system wtyczek można w nich pisać oprogramowanie w dowolnym języku programowania.

Odp. Nawet tworzyć szybko i wizualnie formularze w różnych językach? Wiem, że w Java tak. Są też dostępne dla Linuksa wizualne edytory do Gtk, wxWindow, Qt, ale to wciąż wymaga dość długiego "dłubania" w kodzie w przypadku baz danych. Porównuję do Delphi/Visual Studio - żeby było porównanie. Brak mi środowiska dla PHP takiego jak Visual Web Developer. Ja wiem, że są programiści, który korzystają z frameworków, generatorów itp. Ale należy to "ucywilizować" dla młodych, uczących się programistów. Chodzi o łatwość i szybkość uczenia się. Wiem, że każdy upiera się przy własnych rozwiązaniach, ale proszę zauważyć, ile programów powstało w wymienionych przeze mnie narzędziach. Ubolewam, że Borland nie uwolnił Kylixa. Społeczność z pewnością by go dopracowała.

> Z ciekawostek, Corel ostatnio wypuścił AfterShot Pro na trzy platformy: Windows, Mac i Linux.

Odp. Kiedyś był też Corel PhotoPaint. Szkoda że nie ma Corel Draw, Phptoshopa, Dreamveawera, Flasha (choć flash nie jest za bardzo lubiany - i słusznie). Ale wszystko zależy od liczby użytkowników Linuksa. Bez propagowania Linuksa w szkołach, może więcej nie być...

pozdrawiam :)

odpowiedz
 

Re: Rzeczywiście subiektywnie :)

jacek2v   2012-02-20 16:58:21
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11

2012-02-19 21:30:18 leszek.klich napisał:


> 2012-02-19 20:35:53 jacek2v napisał:
> > 1.Podobny artykuł równie dobrze można napisać z perspektywy używania linuksa wykazując,
> czy Windows dorośnie :).
>
> Odp. Może już czas, by taki artykuł powstał?

Pytanie: jaki efekt chciałbyś osiągnąć? Bo jest tylko dać "psztyczka" do MS to mało to konstruktywne :)

> > 2.Cały szkopuł w tym, czy rzeczywiście te wszystkie fajerwerki w Windows są potrzebne np.
> z punktu widzenia bezpieczeństwa - jakiekolwiek jego rodzaj mając na myśli? :)
>
> Odp. Ja mam Wind

Ucięło :) Ach te ucinające Windows :)

Tu jest główne źródło uzależniania od
> jednej platformy. Już nie chodzi mi o bezpłatność.
> Ale jeśli mam taki czy inny system
> zarządzania, to jeśli mam serwer Linux, to niech tam będzie dostępna baza danych, która go
> obsłuży.

Co do baz to mam odmienne zdanie, Spędziłem sporo czasu pracując z bazami danych (najwięcej z MS SQL). MS SQL to nie jest zła baza, ale też wcale nie dobra :). Nie chcę się rozwodzić, polecam lekturę SP1. Miałem do czynienia z większymi instalacjami, w których baza była na oddzielnym serwerze i wtedy to nie przeszkadza linuksowi. Sterowniki do Linuksa też są, jeszcze od Sybase - którą to bazę MS kupił i zmienił nazwę, a następnie dorobił ładny interfejs :)

> Odp. Myślisz że dla czego co rok, czy dwa muszę przeinstalowywać systemy klienckie? Tak
> naprawdę nikt nie wie co w nich "siedzi". Poza tym prościej jest zrobić reinstall, niż
> się bawić w szukanie problemu.

NIENAWIDZĘ TEGO :). Przypomniała mi się wymiana zdań przedstawiciela MS z gościem od Forda (bodajże): odp. Forda coś w tym sensie : gdyby samochody miały taką jakość jak soft. MS to kierowca na każdym skrzyżowaniu musiałby wysiadać i wsiadać do samochodu :)

> > Przepisanie softu to nie jest taki problem i tak co jakiś czas musi być wymieniany lub
> mocno ulepszany, a do tego czasu można stary soft wirtualizować.
>
> Odp. Jest sporo systemów pisanych w .NET, Delphi, Progress, Unipaas, których raczej przenieść
> się nie da. Ale jeszcze niedawno by się dało, bo był Magic i Kylix. Ale nie wyszło.

Da się :) Magic na pewno by nie załatwił sprawy - pisałem trochę w tym - potworek.

> > Moim zdaniem głównym problemem Linuksa jest kompatybilność ze sprzętem. Brak tu
> standaryzacji i wsparcia producentów hardware.
>
> Odp. Za mała popularność... brak wymiernych korzyści :)

Jedno fajne zamówienie rządu Polskiego i korzyści są :)

Pozwolę sobie podsumować wymianę poglądów:
Największą przeszkodą zastosowania Linuksa w administracji publicznej jest brak wiedzy z zarządzania i działań ze strony rządu :LOL:


odpowiedz
 

Re: Rzeczywiście subiektywnie :)

leszek.klich   2012-02-20 18:29:18
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-20 16:58:21 jacek2v napisał:

> Pozwolę sobie podsumować wymianę poglądów:
> Największą przeszkodą zastosowania Linuksa w administracji publicznej jest brak wiedzy z zarządzania i działań ze strony rządu :LOL:

Zgadzam się. Ale może odwrotnie. Bo gdy rząd zamówi, zleceniobiorca wykona, a administrator wykona lub się nauczy. Chyba wszyscy na tym skorzystają.

PS. Zacząłem testować Sambę 4. Zobaczymy co to cudeńko potrafi. Z tego co czytałem na forach, w sieci do kilkudziesięciu userów sprawuje się dobrze. Ale zdania są podzielone. Nie uwierzę, aż nie zobaczę.

dzięki za dyskusję i pozdrawiam
Leszek Klich







odpowiedz
 

Re: Rzeczywiście subiektywnie :)

jacek2v   2012-02-21 11:45:27
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
2012-02-20 18:29:18 leszek.klich napisał:

> 2012-02-20 16:58:21 jacek2v napisał:
>
> > Pozwolę sobie podsumować wymianę poglądów:
> > Największą przeszkodą zastosowania Linuksa w administracji publicznej jest brak wiedzy z
> zarządzania i działań ze strony rządu :LOL:
>
> Zgadzam się. Ale może odwrotnie. Bo gdy rząd zamówi, zleceniobiorca wykona, a administrator
> wykona lub się nauczy. Chyba wszyscy na tym skorzystają.
>
Nie zrozumiałem "odwrotnie" :)

> PS. Zacząłem testować Sambę 4. Zobaczymy co to cudeńko potrafi. Z tego co czytałem na forach, w
> sieci do kilkudziesięciu userów sprawuje się dobrze. Ale zdania są podzielone. Nie uwierzę, aż
> nie zobaczę.

A może Kerberos, OpenLDAP i NFS w jakieś kombinacji :) ?

Pzdr.
Jacek

odpowiedz
 

Re: Rzeczywiście subiektywnie :)

leszek.klich   2012-02-21 15:22:08
Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-21 11:45:27 jacek2v napisał:

> A może Kerberos, OpenLDAP i NFS w jakieś kombinacji :) ?

Wolę poczekać na gotowe rozwiązanie z GPO, bo:

"Samba 4 będzie darmową implementacją protokołów Microsoftu. Dotychczas Samba nie cieszyła się dobrą reputacją ze względu na skomplikowany proces wdrożenia - również to ma się zmienić."

"Dostępna jest obsługa replikacji poprzez OpenLDAP, logowanie z użyciem kart inteligentnych, wreszcie Group Policy na klientach czy synchronizacja czasu przez NTP. Active Directory to coś więcej niż LDAP i Kerberos. Również Samba wyszła poza zakres zwyczajnego menedżera domeny NT 4. Projekt posiada mocne wsparcie z Redmond. Microsoft współpracuje z programistami Samby, korporacja udostępniła m.in. pełny schemat Active Directory. Teraz zespół przymierza się do obsługi Exchange i również liczy na pomoc Microsoftu. Duże nadzieje pokłada się również w społeczności, której zadaniem jest webowy system administracyjny dla Samby." (http://www.techit.pl z 2009)

"When it is complete, Samba will offer enterprise customers - 80 percent of whom use Active Directory for authentication - the freedom to choose a non-Windows server environment and yet enjoy all the benefits of Active Directory." (źródło: http://www.linuxtoday.com/ z 20011)

Na dzień dzisiejszy, na portalach o tematyce Windows czytam, że wdrożeniowcy już testowali już Sambę4. Ale to wciąż wstępna wersja i zalecają ostrożność. Ale wszyscy są zgodni, że jeśli będzie do tego webowy system zarządzania, będzie to konkretne rozwiązanie!

Najnowsze wieści są tu: http://lwn.net/Articles/475592/

PS. Skoro współpraca z Microsoft układa się dobrze, to znaczy, że należy się spodziewać dobrych efektów.

PS2. Czyli jednak Microsoft dostał przykaz udostępnienia specyfikacji. To bardzo dobrze dla nas wszystkich.

więc czekamy...
pozdrawiam
Leszek Klich

odpowiedz
 

nie do końca zgodne z prawdą ;)

rdydel   2012-02-24 01:46:17
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
Komputera używam raczej do pracy biurowej. Z obsługą raczej nie mam problemów. Nie jestem informersem ani administratorem ale lubię rożne nowinki. sam siebie raczej bym określił jako zaawansowanego użytkownika, ale w porównaniu z autorem artykułu - max na poziomie średnim.
Ponieważ nie znam się na bazach skomentuję

"Linux jako system biurkowy"
Gdybym był tylko użytkownikiem Windowsa to po przeczytaniu tego artykułu stwierdził bym, że liuksy jeszcze nie dorosły do tego żeby trafić do kompów domowych lub do firm, no może poza SRU-Desktop (nie testowałem).
Autor napisał, że jest użytkownikiem linuksa od czasów 486 i że co roku testuje nowości, oraz, że w tym roku (2012) przetestował właśnie dystrybucję openSUSE (prawdopodobnie 12.1 lub ew 11.4).
Tak się składa, że właśnie używam openSUSE w pracy i w domu. Dodam, że taki sam system używa mój 8letni syn i żona (która nigdy w życiu nie pracowała na innym systemie niż Windows). Syn w szkole również używa windowsów, w domu ma wybór (GRUB) pomiędzy windowsem a linuksem i w ponad 90% używa linuksa (dziecko 8 lat).

"Z doświadczeń, które przeprowadziłem wynika, że zarówno Open Suse jak i SRU-Desktop nadają się do zainstalowania w domu lub na biurku urzędnika, pod warunkiem, że użytkownik posiada odpowiednią wiedzę, chęć nauki, sporo czasu i chęci, by walczyć z niedoróbkami i awariami."
Musze powiedzieć, że z mojego doświadczenia linuks jest tak samo intuicyjny, jak nie bardziej od windowsa. menu start, panel serowania, ... wszystko jest tylko może nazywa się inaczej. Jest o wiele więcej np instalacja nowego oprogramowania z repozytoriów coś takiego jak android market czy store w iphonach. W windowsie dopiero to się tworzy.

"Na obecnym etapie rozwoju Linux zainstalowany w przedsiębiorstwie wymaga stałej konsultacji z działem informatyki. Niestabilność i niedoróbki widać na każdym kroku."
Ja używam od kilku lat linuksa (teraz openSUSE, wcześniej Mandriva) do pracy biurowej i muszę powiedzieć, że chwalę dzień w którym spróbowałem. Zapomniałem o blue screenach , wirusach, notorycznych zwieszkach. Tzn. mam cały czas styczność z windowsami i widzę np poprawę windows 7 w stosunku do poprzedników ale jak to się mówi jak się człowiek do dobrego przyzwyczai .... Żeby nie było, że linuksy się nie potrafią zwiesić. Potrafią, ale częstotliwość jakiegoś incydentu w moim przypadku jest tak mała, że nie potrafię sobie przypomnieć kiedy była ostatnia zwiecha (kilka miesięcy temu, pół roku, ...). Dodam żeby była jasność, że pracuję na openSUSE z KDE z wszystkimi dodatkowymi pakietami instalowanymi i doinstalowanymi dodatkowymi. Nie jest to środowisko tekstowe.

"W przypadku testowania znanych menadżerów okien, takich jak Gnome czy KDE, system wymaga sporej mocy maszyny"
Faktycznie nowe gnome i kde nie będzie dobrze działało jakichś leciwych sprzętach ale mój sprzęt swój okres świetności miał ze 4 lata temu :) hp pavilion dv6000, Intel(R) Core(TM)2 CPU T5500 @ 1.66GHz z 2GB RAM. I teraz uwaga, mogę odpalić naprawdę sporą liczbę dokumentów i płynnie pracować, dodatkowo jak odpalę z 2 filmy w oknach to wszystko o dziwo działa płynnie i HDD nie mieli jak młynek do kawy, ledwo mrugnie co chwilę. Nie wiem jak to jest zrobione ale jak uruchomię pod windowsem 1 lub 2 dokumenty biurowe HDD robi za wiatrak :)

"Zainstalowany system nie bardzo nadaje się do pracy, gdyż wymaga sporo wstępnej konfiguracji."
Właśnie dla tego zdania zdecydowałem się napisać komentarz. O co tu chodzi. Może autor by doprecyzował. Ja wsadzam płytkę (openSUSE 11.x, 12.1) i po ok 20 min mam zainstalowany system z dodatkowymi programami i po kolejnych 15-20 min mam zainstalowane wszystkie poprawki (w zal. od prędkości łącza).
Net działa, środowisko graf. działa, open office teraz libre office działa, java działa, firefox jest, GIMP jest, czytnik kart działa, drukarkę podłączam i działa, modem 3G podłączam klikam parę razy next i działa, myszka działa, tablet wcom podłączam działa, efekty ekranowe 3d działają, do niczego nie potrzebuję płyt instalacyjnych!!!! Więc ????

"Jeśli więc chcemy, by użytkownicy Windows częściej sięgali po Linuksa, należy przystosowywać system do użytkownika i jego przyzwyczajeń, a nie próbować przystosować użytkownika do systemu. W przeciwnym wypadku będą próbować Linuksa jako ciekawostkę, by po kilku dniach powrócić do Windows."
Z tego co zaobserwowałem to raczej windows dokonuje zbyt dużych zmian interfejsu w stosunku do poprzednich wersji. Sam znam ludzi którzy wręcz pisali do MS skargi na zmiany w interfejsie graficznym. Normalnie nie mogą znaleźć rzeczy które kiedyś były dla nich intuicyjne, o nowym interfejsie office już nie wspomnę. Szkoda, że nie ma wyboru, stara lub nowa wersja. W linuksie też nastąpiły zmiany, nie tak radykalne jak w winidowsie bo w KDE grupy programów są teraz poziomo a nie pionowo umieszczone i dodatkowo mamy możliwość wyboru KDE3.x(starego) lub KDE4 (nowego).
Dodam jeszcze jedno, używam linuksa do pracy od 2007r i nigdy nie kompilowałem żadnego programu :)

Zaznaczam, że to są moje subiektywne doświadczenia i nie podważam doświadczeń autora, być może napotkał taki sprzęt na którym testowane dystrybucje nie chciały działać poprawnie (ja używam na notebookach HP, Dell, acer, wcześniej aristo). Mam też kolegę przy którym wszelaki sprzęt potrafi zawodzić, jak tylko od niego odejdzie zaczyna działać bez zarzutów :) Ale to już jako ciekawostka ale prawdziwa.
Napisałem komentarz dlatego, że gdybym nie używał akurat openSUSE i natknął się na ten artykuł w sieci to przeczytane informacje wprowadziły by mnie bardzo mocno w błąd.


odpowiedz
 

Re: nie do końca zgodne z prawdą ;)

jacek2v   2012-02-24 04:52:45
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
2012-02-24 01:46:17 rdydel napisał:
@ALL

Dzięki, dobra riposta.
Dodam, że wrzuciłem linuksa mojej mamie co z komputerami miała nie wiele wspólnego i daje radę :)
Zaś moi synowie niestety odpadli od linuksa bo nie ma gierek, które na windzie są :) I to - moim zdaniem - największy problem z wejściem linuksów "pod strzechy", ale i do biura :)

Jacek W.



odpowiedz
 

Re: nie do końca zgodne z prawdą ;)

leszek.klich   2012-02-24 10:48:00
Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-24 01:46:17 rdydel napisał:

Dziękuję za konstruktywny komentarz. Wszystkie je sobie zbieram i uwzględnię w kolejnej wersji artykułu. Takie komentarze są dla mnie niezwykle cenne! Wiedziałem, że to bardzo kontrowersyjny artykuł. Odważyłem się jednak zamieścić go tu, by zebrać więcej "danych".

"raczej windows dokonuje zbyt dużych zmian interfejsu w stosunku do poprzednich wersji."

Odp. W pełni się zgadzam. A jak wyszła wersja Offcie 2007, musiałem z miesiąc przyzwyczajać się do "wstęg". Na szczęście jest Libre Office, ale niestety nie współpracuje on z pewnymi programami, które wykorzystują Office jako system raportów czy szablonów. A co powiecie na Win8? Tutaj muszę szczególnie przyznać rację. To jest dobry argument.

> Zaznaczam, że to są moje subiektywne doświadczenia i nie podważam doświadczeń autora

Odp. Cenię wszystkie rady i jak wspomniałem - zapisuję je sobie do dalszej analizy. Po to są komentarze, by było "sprzężenie zwrotne". Ten sam art. chcę zamieścić na stronach użytkowników Windows. Ale najpierw wprowadzę poprawki i uwzględnię Wasze wskazówki. Tam dopiero będzie ostra jazda!

pozdrawiam
Leszek Klich

odpowiedz
 

Re: nie do końca zgodne z prawdą ;)

jacek2v   2012-02-24 20:29:24
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
2012-02-24 10:48:00 leszek.klich napisał:

>Ten sam art. chcę zamieścić na stronach
> użytkowników Windows. Ale najpierw wprowadzę poprawki i uwzględnię Wasze wskazówki. Tam dopiero
> będzie ostra jazda!

Zapodaj linka to będę kibicować :)

Jacek W.

odpowiedz
 

Re: nie do końca zgodne z prawdą ;)

leszek.klich   2012-02-24 20:46:31
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-02-24 20:29:24 jacek2v napisał:

> 2012-02-24 10:48:00 leszek.klich napisał:
>
> >Ten sam art. chcę zamieścić na stronach
> > użytkowników Windows. Ale najpierw wprowadzę poprawki i uwzględnię Wasze wskazówki. Tam
> dopiero
> > będzie ostra jazda!
>
> Zapodaj linka to będę kibicować :)
>
> Jacek W.

Oczywiście że podam linka!

Macie dużą wiedzę. Dlatego liczę na Waszą pomoc w komentarzach... Lekko nie będzie :)

pozdrawiam

odpowiedz
 

Wady Linuksa?

jaroslawb1   2012-02-27 20:42:55
Mozilla/5.0 (X11; Ubuntu; Linux i686; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
Czytam tutaj wypowiedź wygodnego administratora systemów Windowsówych w budżetówce.Ja jako podatnik nie zgadzam się,żeby moje pieniądze wydawane były na oprogramowanie Microsoft.Nic mnie nie obchodzi wygoda autora czy przyzwyczajenia tempych urzędników.W niedobrych czasach Komuny mieliśmy dokładnie trzy razy mniej urzędników,wszyscy pracowali(był przymus pracy),funkcjonwały olbrzymie firmy i ogromną rzeszą "białych szyi"(czytaj pracowników biurowych).ZUS miał z czego płacić renty i emerytury.Wszyscy urzędnicy pracowali na maszynach liczących MECHANICZNYCH i pisali teksty na maszynach do pisania.Gdyby pani Jazi ztamtych czasów dostała komputer z Ubuntu z OO lub LO,to temu,który jej go dał zrobiła by z połykiem.Wszędzie sa Windowsy,a takie Ja z powodzeniem używam Linuksów do prowadznia firmy,edycji i obróbki filmów oraz muzyki.Na dzień dzisiejszy nie potrzebuje do niczego Windowsa.Przez miesiąc przełączyłem się na niego ze 2 razy,żeby pobrać aktualaziacje.Ubuntu 10.04 pracuje mi bardzo stabilnie.Startuje w takim czasie jak w dniu instalacji w przeciwieństwie do Windowsa.Nie boję sie robić przelewów na Ubuntu,nie wiem co to wirusy,klikam każdy link i nic nie dzieje mi się z systemem.

odpowiedz
 

Wady Linuksa

leszek.klich   2012-03-01 19:47:48
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
Witam ponownie.

Obecnie testuję OpenSuse. Testowałem też Suse Enterprise Server, ale brakuje sterowników do... karty sieciowej :)

Co dziwne - OpenSuse działa. Zdobyłem wiele informacji na temat Linuksa. Jest dość szeroko wykorzystywany w budżetówce, ale jak mówił sam pracownik Novella, nie nadaje się do niektórych zastosowań - podzielając moją opinię. Nic na siłę Panowie. Z tego co wiem, sfera budżetowa używa coraz więcej Linuksa, tyle, że w wersji komercyjnej. Jest to jednak oprogramowanie tańsze i mniej ograniczone. Suse w wersji serwer ma ogromne możliwości. Ale i sobie kosztuję. Nie piszę o samym systemie, ale o pakietach dodatkowych, które powiększają jego możliwości.

Dajcie mi czas - muszę wszystko dokładnie sprawdzić.

-----------------------------------------------------------
Ale czuję się wywołany do tablicy i odpowiem przedmówcy:

> Czytam tutaj wypowiedź wygodnego administratora systemów Windowsówych w budżetówce. Ja jako podatnik nie zgadzam się,żeby moje pieniądze wydawane były na oprogramowanie Microsoft. Nic mnie nie obchodzi wygoda autora czy przyzwyczajenia

>>> tempych <<<

urzędników.

W niedobrych czasach Komuny mieliśmy dokładnie trzy razy mniej urzędników, wszyscy pracowali (był przymus pracy),

Odp. Czy na pewno jest Pan za przymusem pracy? Bo nie wiem czy to pochwała.

funkcjonwały olbrzymie firmy i ogromną rzeszą "białych szyi"(czytaj pracowników biurowych). ZUS miał z czego płacić renty i emerytury.

Odp. Pisze Pan o PRL? Znów nie wiem czy to pochwała PRL... Proszę poczytać co się stało z naszymi naukowcami, którzy próbowali zrobić polski komputer - część umarła w zapomnieniu, część wyjechała za granicę. Takie było podejście władz.

Wszyscy urzędnicy pracowali na maszynach liczących MECHANICZNYCH i pisali teksty na maszynach do pisania. Gdyby pani Jazi ztamtych czasów dostała komputer z Ubuntu z OO lub LO,to temu,który jej go dał zrobiła by z połykiem.

Odp. Ale czasy się zmieniają. Wcale nie twierdzę, że na lepsze... Wciąż można znaleźć w komendach Policji takie maszyny mechaniczne. Pamiętam Linuksa w początkowej fazie rozwoju - ciekawe, czy Wybrałby Pan wówczas textowego Linuksa do samodzielnej kompilacji czy "jakieś" Windows - ale gotowe. Dziś mamy wybór - Windows albo Linux.

> Wszędzie sa Windowsy, a takie Ja z powodzeniem używam Linuksów do prowadznia firmy, edycji i obróbki filmów oraz muzyki. Na dzień dzisiejszy nie potrzebuje do niczego Windowsa.

Odp. Skąd ma Pan pewność, że inni nie potrzebują? Jakiego to programu używa Pan do edycji filmów? Bo ja za cholerę nie mogłem znaleźć stabilnego. Wciąż wywala mi przy edycji FullHD - nie mówiąc już o dostępnych efektach.

> Nie boję sie robić przelewów na Ubuntu,nie wiem co to wirusy, klikam każdy link i nic nie dzieje mi się z systemem.

Odp. To jest ogromna zaleta. Ale proszę się zastanowić dlaczego nie ma wirusów. Czy dlatego, że Linuks jest tak dobry, czy zbyt mało popularny? 98% należy do Windows...

pozdrawiam


odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

jacek2v   2012-03-02 14:15:44
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
2012-03-01 19:47:48 leszek.klich napisał:

> Witam ponownie.
>
> Obecnie testuję OpenSuse. Testowałem też Suse Enterprise Server, ale brakuje sterowników do...
> karty sieciowej :)

OpenSuse jest ... zakręcone :)

> ale jak mówił sam pracownik Novella, nie nadaje się do niektórych
> zastosowań - podzielając moją opinię.

Brrr - wstrząsło mnie takie "marketingowe" gadanie :)
Albo się mówi do jakich (czyli co się ma na myśli, tak by ktoś miał szansę ustosunkować się), albo się nie mówi :)


odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

leszek.klich   2012-03-02 16:35:20
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-03-02 14:15:44 jacek2v napisał:

> > ale jak mówił sam pracownik Novella, nie nadaje się do niektórych
> > zastosowań - podzielając moją opinię.
>
> Brrr - wstrząsło mnie takie "marketingowe" gadanie :)
> Albo się mówi do jakich (czyli co się ma na myśli, tak by ktoś miał szansę ustosunkować się),
> albo się nie mówi :)
>

Nie nadaje się wszędzie tam, gdzie jest MS SQL Server, bo jak mówiłem - nie da się go niczym zastąpić. Ale to właśnie taka strategia Microsoft - jak uczciwie zaznaczył pan od Novella. Muszę przyznać, że Marketingową strategię M$ ma dobrą. Co nie znaczy, że się z nią zgadzam.

Ale jeśli chodzi o możliwości tych komercyjnych Linuksów, to są potężne. Wciąż zgłębiam sprawę. No ale koszty, koszty...

Co do openSuse, to jak na razie dobrze mi się w tym pracuje. Zainstalowałem na dwóch kompach. Ale wybrałem tym razem wcześniejszą ale stabilną wersję i tym razem KDE. Wczoraj zaliczyłem totalnego "zwiecha". Aż trza było reset. Ale to wg mnie wina karty TV.

pozdrawiam

odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

jacek2v   2012-03-04 09:07:37
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
2012-03-02 16:35:20 leszek.klich napisał:

> Nie nadaje się wszędzie tam, gdzie jest MS SQL Server, bo jak mówiłem - nie da się go niczym
> zastąpić.

I tu bym polemizował :) MS SQL jest jak najbardziej do zastąpienia - no chyba, że np. używasz SharePoint bo on działa tylko z MS SQL.
Wybór zastępnika zależy od tego czego używasz z MS SQL jako takiego - baza, raportowanie, bazy wielowymiarowe, ETL.
Można znaleźć rozwiązanie komercyjne lub opensource. Możliwy jest też scenariusz używania MS SQL w połączeniu z opensource (w tym z linuksem) :) - oczywiście na różnych serwerach.
Znam MS SQL dość dobrze i wygląda on na pierwszy rzut oka rewelacyjnie, ale tak naprawdę to jest przebajerowany :)

Pzdr.

odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

leszek.klich   2012-03-05 18:19:50
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-03-04 09:07:37 jacek2v napisał:

> 2012-03-02 16:35:20 leszek.klich napisał:
>
> > Nie nadaje się wszędzie tam, gdzie jest MS SQL Server, bo jak mówiłem - nie da się go
> niczym
> > zastąpić.
>
> I tu bym polemizował :) MS SQL jest jak najbardziej do zastąpienia - no chyba, że np. używasz SharePoint bo on działa tylko z MS SQL.

Odp. Tak - jeśli chodzi o możliwości, to wiadomo, że można wybrać inną bazę. Ale chodzi o to, że jeśli system już działa na bazie MS SQL i MS SQL Server, to nikt nie będzie zmieniał aktualnego programu tylko po to, by zaoszczędzić 3000 zł na licencję Windows. Koszty przepisania systemu lub tylko samej konwersji danych mogą sprawić, że nie będzie się to opłacać. Dlatego tak ważny jest wybór na samym początku przenośnej technologii, a z tym raczej marnie...

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wirtualizować M$sy i MS SQL na dużym serwerze. I można to z powodzeniem zrobić na Linuchu. Jeśli to duży system, będzie się to opłacać, bo M$ 2008 ma ograniczenie przy wirtualizacji chyba do 4 maszyn. W Linuksie nie ma takich ograniczeń i jesteśmy ograniczeni tylko zasobami serwera.


pozdrawiam
Leszek Klich

odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

jacek2v   2012-03-06 12:07:43
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.56 Safari/535.11
2012-03-05 18:19:50 leszek.klich napisał:
> Odp. Tak - jeśli chodzi o możliwości, to wiadomo, że można wybrać inną bazę. Ale chodzi o to,
> że jeśli system już działa na bazie MS SQL i MS SQL Server, to nikt nie będzie zmieniał
> aktualnego programu tylko po to, by zaoszczędzić 3000 zł na licencję Windows.

Podsumowując, podobnie może być z aplikacją napisaną na inną bazę np. Oracle, czy Firefox :) Jak producent chce mieć klientów na danej platformie to musi wybrać stosowną bazę danychi odpowiednio przygotować aplikację :)

Pzdr.

odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

leszek.klich   2012-03-06 22:32:49
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
2012-03-06 12:07:43 jacek2v napisał:

> 2012-03-05 18:19:50 leszek.klich napisał:
> > Odp. Tak - jeśli chodzi o możliwości, to wiadomo, że można wybrać inną bazę. Ale chodzi o
> to,
> > że jeśli system już działa na bazie MS SQL i MS SQL Server, to nikt nie będzie zmieniał
> > aktualnego programu tylko po to, by zaoszczędzić 3000 zł na licencję Windows.
>
> Podsumowując, podobnie może być z aplikacją napisaną na inną bazę np. Oracle, czy Firefox :)
> Jak producent chce mieć klientów na danej platformie to musi wybrać stosowną bazę danychi
> odpowiednio przygotować aplikację :)
>
> Pzdr.

Niestety tak! To jest strategia Microsoft. Chyba przyznasz, że genialna :)

Zawsze twierdziłem, że Rosja ma jedną z najlepszych polityk zagranicznych, a Microsoft ma jeden z najlepszych i najskuteczniejszych marketingów i świetną strategię ekspansji - przynajmniej jeśli chodzi o desktopy.

A do Linuksa jest tylko biblioteka do połączenia z serwerem MS SQL - w razie jak by kto chciał sobie napisać program pod Linuksa ale z bazą na Windows hehehe... dali wybór? Dali! Wspierają wolne systemy? Wspierają! Przynajmniej tak to widzi Microsoft.

pozdrawiam

odpowiedz
 

Re: Wady Linuksa

jacek2v   2012-03-07 21:59:41
Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.65 Safari/535.11
2012-03-06 22:32:49 leszek.klich napisał:

> 2012-03-06 12:07:43 jacek2v napisał:
> > Podsumowując, podobnie może być z aplikacją napisaną na inną bazę np. Oracle, czy Firefox
> :)

Miałobyć: Firebase :)

> Niestety tak! To jest strategia Microsoft. Chyba przyznasz, że genialna :)

Ja tu genialności nie widzę. Na początku Gates był genialny i wiele pomysłów, które pojawiły się w Windows było innowacyjnych - np. pomysł sterowników do urządzeń zew.. Ale strategia jest jak najbardziej nieodkrywcza. No bo co odkrywczego jest w trzymaniu się monopolu? Masz na pustyni studnię to pilnuj tylko, aby ktoś nie wykopał niedaleko drugiej :) , a najlepiej opatentuj sposób wydobycia, a jeszcze lepiej samą wodę :)
Strategia prymitywna (nawet małpy ją stosują :)) i bezczelna jak konstrukcja cepa :)

BTW: Moim zdaniem wolny rynek rozbraja monopol w 5 minut :) W przypadku IT wolny rynek tworzy kompatybilność, interoperacyjność, standardy itp.

>a Microsoft ma jeden z najlepszych i najskuteczniejszych marketingów i świetną strategię ekspansji - przynajmniej jeśli chodzi o desktopy.

Też tak kiedyś myślałem, ale teraz dochodzę do wniosku (po kilku latach współpracy z MS), że ten marketing wcale nie jest taki dobry. Po prostu mają na to dużo kasy, ale efektywność w stosunku do nakładów jest niska.

> A do Linuksa jest tylko biblioteka do połączenia z serwerem MS SQL - w razie jak by kto chciał
> sobie napisać program pod Linuksa ale z bazą na Windows hehehe... dali wybór? Dali! Wspierają
> wolne systemy? Wspierają! Przynajmniej tak to widzi Microsoft.

Z tego co wiem to nie jest biblioteka od MS tylko od pierwotnego twórcy bazy czyli Sybase :) Najciekawsze, że stary protokół dalej chodzi - moje informacje na ten temat są dość stare, może się to zmieniło :)

Pzdr.

odpowiedz
 

odpowiedź do Subiektywnie o...

oppix   2012-08-28 18:36:56
Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:10.0.2) Gecko/20100101 Firefox/10.0.2
"Wykorzystując Linuksa w domu, użytkownik trafia na duże braki oprogramowania. Brakuje nawet prostych, lecz stabilnych programów do edycji filmów. Istnieją tego typu programy, lecz ich niestabilność dyskwalifikuje je do profesjonalnego stosowania. Cóż z tego, że istnieje całkiem pokaźna ich liczba, skoro w Windows masz darmowy Move Maker, który jest stabilny?"

Porównywanie zabawki tj Move Maker do potężnych programów które są dostępne w linuxie jest... ;-). Co z tego ze stabilny jak prawie nic nie można w nim zrobić. Nie zauważyłem niestabilności czy błędów w tego typu oprogramowaniu na platformie linux, ale np. w tzw komercyjnym windowsowym tak. Co więcej mam wrażenie że pracuje się na tych linuksowych stabilniej i szybciej. (por. do Pinnacle)

"Użytkownicy nie skorzystają też w Internecie z usług VOD (Onet), gdyż linuksowy Moonlight nie wspiera PlayreadyDRM."

XBMC i wtyczka chyba wystarczą :-)

"Graficy nie znajdą popularnego Photoshopa i nie sądzę, że przesiądą się na darmowego Gimpa, bo są po prostu przyzwyczajeni."

Graficy znajdą wystarczająco dużo oprogramowania w repozytoriach linuksowych aby wykonać swoja pracę. Problemem będzie jednak to o czym Pan wspomniał przyzwyczajenie, obawa przed niestabilnością i stereotypy bazujące na mitach, bądź starych informacjach o brakach w oprogramowaniu.
Np. mityczny brak cmyka, czy spotów.
Potrzeba też sporo wiedzy w temacie tego oprogramowania i metodyki pracy z nim, dlatego łatwiej jest powiedzieć że linux i profesjonalna grafika są "niekompatybilne" ;-)

Temat grafiki też jest obszerny, bo są różni graficy i jej różne zastosowanie, najgorzej będzie tu wyglądać obsługa programów do animacji flash. Ale nie można też powiedzieć że nic na tym polu nie można zrobić.

"Twórcy stron nie znajdą dobrych edytorów stron znanych z Windows, dzięki których mogą szybko projektować w trybie wizualnym szablony stron."

Zapewne autor ma na myśli Dreamweaver, lub Fireworks tylko że tworzenie stron w tego typu programach jest przez wielu twórców stron www oceniane krytycznie. Widziałem kiedyś jakieś dane z których wynikało, że najwięcej stron z tzw złym kodem jest wyprodukowane przez programy What You See Is What You Get. Dlatego spora część twórców pracuje na prostych programach z kolorowaniem składni - a takie już na linuksie są.


odpowiedz
 

Re: odpowiedź do Subiektywnie o...

leszek.klich   2012-10-05 09:52:40
Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:15.0) Gecko/20100101 Firefox/15.0.1
2012-08-28 18:36:56 oppix napisał:



w odpowiedzi dla oopix:

"Porównywanie zabawki tj Move Maker do potężnych programów które są dostępne w linuxie jest... ;-)"

Odp. Bardzo proszę o przykład takiego programu w systemie Linuks. Może po prostu źle szukam.

"XBMC i wtyczka chyba wystarczą :-)"

Odp. Wystarczy i to z nawiązką. Ale nie rozwiązuje problemu DRM. Firmy maja w nosie Linuksa - własnie tak to odbieram. Co nie znaczy, że pochwalam.

"Graficy znajdą wystarczająco dużo oprogramowania w repozytoriach linuksowych aby wykonać[..]"

Mi wystarczy Gimp i korzystam z niego w Likuksie oraz Windows, lecz nie zajmuję się zawodowo grafiką. Zaś graficy, których znam, korzystają z Photoshopa lub Corela. Na uczelniach mają te programy za darmo - podobnie jak te z Microsoft. Po skończeniu studiów, gdy zakładają firmy, stają przed wyzwaniem - trzeba brać kredyt minimum 10tyś na zakup oprogramowania, bo "uż się przyzwyczaili i nie ma czasu na naukę innego".

Co do Flasha, to graficy i webmasterzy nie lubią tej technologii. Poza tym nie działa ona na urządzeniach mobilnych. Dlatego można ją sobie darować.

"Twórcy stron nie znajdą dobrych edytorów stron znanych z Windows[..]"

Odp. Masz rację. Chodzi mi właśnie o Dreamweaver. Są oczywiście graficy, którzy tworzą kod CSS w notatniku lub najprostszym edytorze, który - jak napisałeś - tylko podświetla składnię. Ale są też tacy, którzy wykorzystują Dreamweavera. Faktycznie tego typu programy mogą generować śmieciowy kod, ale zauważ, że podobnie jest w przypadku narzędzi programistycznych RAD. Ale mimo to stosuje się je, bo czas to pieniądz.

Ubuntu 12.4, które testowałem, wywarło na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Jest wszystko, co potrzeba. Urzekł mnie między innymi interfejs graficzny. Unity jest fajne i dziwię się, że niektórzy je krytykują. Poprzednio testowałem Windows 8 (Metro). Muszę Wam powiedzieć, że porównując te dwie powłoki, Unity jest intuicyjne i wygodne - zresztą sami spróbujcie. Microsoft narzucając tak duże zmiany interfejsu sporo ryzykuje. Tak mi się wydaje. Owszem - w Windows 8 znajdziemy kilka świetnych rozwiązań, lecz siła przyzwyczajenia do menu start jest duża. Poza tym doskwiera niewielka ilośc aplikacji przystosowanych do Metro. Skoro niektórzy nie lubią Unity, to co mają powiedzieć użytkownicy wcześniejszych wersji Windows przesiadający się na Windows 8? Uważam, że zarówno Windows 8 jak i Unity jest doskonały dla nowych użytkowników, nie mających uprzedzeń do nowych rozwiązań.

Zalety Linuks Ubuntu 12.4, które mi się najbardziej spodobały:

- Unity nie zawieszał mi się, jak w poprzednich wersjach,
- Stabilność systemu,
- Pakiet Libre Offcie jest naprawdę świetny,
- doskonałe narzędzia do poczty, Internetu, redagowania pism, szereg świetnych komunikatorów,
- Wine jest świetny w moim przypadku uruchamiałem najbardziej przydatne programy z Windows,
- Duże repozytorium dostępnych programów (płatnych i darmowych). W Windows 8 w końcu też jest repozytorium, ale na razie z aplikacjami marnutko...

Uwagi:
- niektóre urządzenia wymagają albo zewnętrznych sterowników lub należy "pokombinować" by je uruchomić. Wada nie leży po stronie Linuksa, ale producentów. (skanery, karty tv). Ja sobie poradziłem, ale czy wszyscy sobie poradzą?
- Wciąż problemy z Flashem. To również da się rozwiązać, ale zauważcie, że trzeba "pogoglować".
- Libre Office powinien posiadać intuicyjne wstęgi. Szczególnie nowi użytkownicy o wiele łatwiej radzą sobie z tym interfejsem. Wiem, że będzie ten interfejs, tylko kiedy?
- Brak OLE i niekompatybilność z Officem wyklucza ten pakiet w systemie Windows jako zamiennik. Niektóre programy wykorzystują Worda czy Excela do generowania raportów i edycji szablonów. Może to wina samych producentów oprogramowania?

Pozdrawiam serdecznie

odpowiedz
 

Re: odpowiedź do Subiektywnie o...

psik   2012-10-06 11:04:31
Mozilla/5.0 (X11; Trisquel; Linux i686; rv:14.0) Gecko/20120718 Firefox/14.0.1 Abrowser/14.0.1
Coś z tym Microsoftem jest nie tak skoro jego ludzie zaczynają pisać na portalach linuksowych. :(

odpowiedz
 

Jeżeli "subiektywnie", ...

fand   2013-02-28 11:12:53
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.26) Gecko/20120128 Firefox/3.6.26
Zacznę "podsumowując"... :

To se /w/spisz na /na "z" podkreśleniem/

Straty stracone.


Kontynuując :

-- O obsłudze Serwerów to "helpy, a były?"

[...też] czy sprzęt?

czy też sprzęt [?...] .

Zaczynając [jeżeli] filozoficznie :

czy "Windows" do [dla] :

użycia "domowego" [ ...? ?... znaczy : prywatnego < ? > ]



a. f.



odpowiedz
 

Re: nie do końca zgodne z prawdą ;)

fand   2013-03-02 11:49:03
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.26) Gecko/20120128 Firefox/3.6.26
Nie brakuje mi wiedza czy pracujesz z zespołem :

wskażę przyczynę :

"pochwała"

> Dzięki, dobra riposta.

kieruje się "niekiedy z wyliczeniem na słabość osobowości"

personalizacja wypowiedzi, wyłącza merytorykę treści - przenosząc na sferę emocjonalną,

którą większość używających małokompetentnie "profesjonalistów" [żadnych], używa dla tuszowania "poparciem społecznym" [ kompromitując się ] tej strefy Człowieczeństwa :

najczęściej żebraczo licząc na "usprawiedliwienia racjonalizujące"
u naiwnie wspierających.

Niekiedy okazuje się takie postępowanie głębszym prowokacyjnym postępowaniem skutkującym destrukją konfliktującą...

"Oprócz" :

skojarzenie "Riposta" z medialnym produktem polskiego kompleksu imperialnego ->

wskażę, iż wspomniany "produkt", to ilustracja populistycznej gloryfikacji "kradzieży z dobrym skutkiem" [ a Kradzież, to uborzenie skutkujące np. śmiercią : ...och, czy głodową...? ]


ode Mnie :

Forum Spamowane technikami Public Relation, co rujnuje Internet tak samo co "firmy" pozycjonujące.

Andrzej Fejster

< schizofrenik > <- udokumentowany...


2012-02-24 04:52:45 jacek2v napisał:

> 2012-02-24 01:46:17 rdydel napisał:
> @ALL
>
> Dzięki, dobra riposta.
> Dodam, że wrzuciłem linuksa mojej mamie co z komputerami miała nie wiele wspólnego i daje radę
> :)
> Zaś moi synowie niestety odpadli od linuksa bo nie ma gierek, które na windzie są :) I to -
> moim zdaniem - największy problem z wejściem linuksów "pod strzechy", ale i do biura
> :)
>
> Jacek W.
>
>


odpowiedz
 

Re: nie do końca zgodne z prawdą ;)

fand   2013-03-13 10:56:25
Mozilla/5.0 (X11; Linux i686; rv:19.0) Gecko/20100101 Firefox/19.0
pointując tu obecność [ : ]

"J"a ... przepraszam

BO tu zajrzałem z tematu merytorycznego

Że temat windowsowy

Zawiera [ czy ] Portal Linuksowy

Zgodność t.z.w. [ bym ] Silnika Uruchomieniowego [ zalecana ]

Utrata ciągłości [ uznajmy : ] Wobec

[ czy technologicznie "zasadna" ] Filozofii Zadeklarowanej

"Personalny System [ czy ] [ wobec Mc windowsowo ]

Dedykowany" [ : ]

Personalnemu Komputerowi [ z ech gdzie ] [ ten IBM ]

a technologiczne możliwości to [ nazwę ]

[ NAWET ] nie korzysta [ Militariat ]

[ bym WIADOMO ] Etyka


Więc [ Z ] [ wyniku : ]

Linux

z Arpanet [ dziedzicząc ] [ : ]

Sieć Internetowa [ NAWET outowa MNie ODRZUCAĆ ]

[ za długo się "użerać" i załączone "na" ekranach widywali ]

porócz...

[ możliwe ] [ z własnym ] [ dedykowanym Tradycjom Intelektualnym ]

Użycie Prywatne

[ I żeby nie było ... : ]

wyniosłem od Siebie na utratę ciężko spłacany Notebook

i z Decyzji [ warunkowanej ] [ Jeżeli ]

umiem dorobić się dla nabytego Linux Systemu

choćby PRAWDZIWY SERWER NA MIARĘ POTRZEBNĄ

[fand]


i lustro widuję naprzeciw bezwstydnie patrząc

tak co mijani w Swe Oczy

o muzgach by [ mijane ]

[ z było ] o humanoidach



odpowiedz
 

Re: Jeżeli cytuję [ dziedzinowe : ]

fand   2013-03-13 12:05:06
Mozilla/5.0 (X11; Linux i686; rv:19.0) Gecko/20100101 Firefox/19.0


bot

- nadążasz na˙ kiedy [ ? ]

podaj googloski przy linku [ wizytacja bota z datą ]

[ długo : wrzucać, masz wętkę lepszą, a jeszcze... ]





[ poniższe dotyczy : ]

2.000.000 [ : ]˙ nędzarzy


nie mieli˙ na nędzarzy, a już stać było, nagle




"To Moja Ekonomia"

[ oddrapierznicza : ]

istnieje podział dóbr - nie łupów kurwa [ znacznik : ] [ )! ]

[ uściślając : ]

pies Mych spodni˙ nie wącha

po takich Mnie widzicie !!!



odpowiedz

  W skrócie...
2013-04-18 | komentarzy: 1 »
Ponad 9000 tysięcy pobrań Lineksa, również z Polski
2013-04-02 | komentarzy: 0 »
Piętnastolecie Mozilli
2013-02-26 | komentarzy: 0 »
Błąd w Linuksie 3.3-3.8 daje dostęp do roota. Łatka w drodze
2013-01-25 | komentarzy: 0 »
Cinnamon zostanie domyślnym środowiskiem Fedory 19?
2013-01-25 | komentarzy: 0 »
SystemRescueCd 3.3.0
2013-01-15 | komentarzy: 0 »
Java 7u11 z poprawką błędu bezpieczeństwa

  
  Nowe komentarze
Prezydent Chorwacji chwali ducha i osiągnięcia WiOO
Literówka »
2013-05-19 08:52:55 | Witz
Ponad 9000 tysięcy pobrań Lineksa, również z Polski
Błąd w tytule »
2013-05-10 08:14:10 | MPK
Debian 7.0 Wheezy wydany
Re: »
2013-05-10 01:07:10 | Anonim
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna stawia na Linuksa
Migracja z EL na Muzeum Wolnego Oprogramowania AKA Debian »
2013-05-10 00:47:43 | Anonim
Manjaro GNOME Shell
Dałbym czarne czcionki... »
2013-05-08 11:48:05 | marchewk
Francuski kontrwywiad przemocą zmusił administratora Wikipedii do usunięcia artykułu
Re: »
2013-05-07 22:43:30 | ;)
"Get the Facts" - materiały BestBuy
Totalna indoktrynacja »
2013-05-06 21:33:19 | adi
OpenBSD 5.3 wydane
OpenBSD i GNOME 3 »
2013-05-06 06:38:59 | Anonim
Ubuntu 13.04 Raring Ringtail wydane
Re: zastanawia mie... »
2013-05-05 20:12:19 | Stary Zgred
Linux 3.9 wydany
Szkoda, że dopiero teraz »
2013-05-02 03:41:55 | Anonim
  Forum Linux.pl
 · Mp3 player w Centos 4 · [11]
 · Dziwny problem z Wine · [6]
 · pilne, krotki termin · [3]
 · openSUSE 12.3 obok Windows XP · [3]
 · Aforyzmy, powiedzenia i przysłowia o Windowsie · [17]
 · Uruchomienie Iceweasel ... debian w wersji konsolowej · [2]
 · Broadcom Corporation BCM4313 802.11b/g/n Wireless LAN Controller · [4]
 · skrypt wysyłający sms z modemu gsm · [2]
 · Problem ze środowiskiem graficznym · [0]
 · [UBUNTU] zmiana IP i bramy domyślnej. · [2]
 · Tworzenie lustrzanego drzewa katalogów · [7]
 · Menu na kilka plików (*.iso)... · [3]
 · [/dev/null] Kilka komend na kolokwium · [1]
 · Wolna sieć na linuksie · [1]
 · Kernel panic z powodu X-a · [2]
forum Linux.pl - RSS
  Blog redakcyjny
 Zmiana serwera - darmowe skrzynki email już niebawem
 Wesołych Świąt!
 Serwer Jabbera @linux.pl - zmiany w ważności kont
 Zmiana serwera 21-22.05.2011
 Nie startujący gekon(jak kto woli - kameleon).
 Wesołych Świąt!
 Firefox z obsługą "wirtualnych pulpitów"
 Pomoc dla "fanatyków"
 Windowsowy dwuklik w setup.exe i dalej łatwiejszy.
 Nowa koncepcja zniszczenia internetu
 » 
  Linux HowTo
 Tania chińska dźwiękówka USB 3D SOUND na tajwańskim chipie TP6911
 Lekkie dystrybucje krótko i rzeczowo.
 Biblioteka popt
 Delegacja puli /64 IPv6 i revDNS na inny adres IP (inną maszynę)
 Sterowanie komputerem przez Bluetooth
 Wieloprzyciskowa mysz pod Linuksem
 Gambas 2 - szybko prosto i przyjemnie
 Kontrola limitów transferu - modem GSM
 iPlus na Linuksie - pppd: gotowe skrypty do połączenia z internetem (ZTE MF636)
 Zastosowania FUSE cz.1 - cmdfs
 »  » 
  Nowe projekty
[2013-05-15 21:05:21]
[2013-03-02 16:03:36]
[2013-03-02 16:03:45]
[2013-01-25 23:01:44]
[2012-07-13 23:07:20]
 AllSys  »
  Projekty - TOP 10
 INTRUX Firewall & QoS[8.72]
 MOC[8.56]
 MSH Traffic Policy[8.5]
 Kadu[8.47]
 Beesoft Commander[8.46]
 Navyn OS[8.44]
 GNU Robbo[8.43]
 Supra GNU\\Linux[8.42]
 cdlinux.pl[8.4]
 KateOS[8.39]
  Polecamy
donosiciel.netsprint.pl
Serwis Linux.pl znajduje się na liście 200 najbardziej opiniotwórczych serwisów internetowych wg Wyszukiwarki Wiadomości: News.NetSprint.pl
  Nowe wydania
[2012-04-18]
[2012-04-16]
[2012-04-09]
[2011-06-25]
[2011-06-23]
  Dystrybucje - TOP 10
 Mint[7.44]
 Mageia[7.33]
 Debian[7.31]
 PCLinuxOS[7.07]
 Ubuntu[7.05]
 openSUSE[6.93]
 CentOS[6.86]
 Sabayon Linux[6.82]
 Arch Linux[6.72]
 Puppy Linux[6.64]
Copyright © 2003-2013  Linux.pl Created by

.