"Działa wszystko oprócz obsługi dźwięku", oświadczył z nieskrywaną radością członek zespołu Felix Domke, gdy publiczność obejrzała prezentację procesu odpalania Linuksa na sprzęcie Microsoftu i odtwarzania aplikacji ukazującej możliwości graficzne Xboksa. Problem z obsługą dźwięku wynika po prostu stąd, że nie udało się na razie znaleźć osoby chętnej do napisania odpowiedniego sterownika – wyjaśnił Domke.
Już wiosną 2007 roku zespół Free60 opublikował płytę liveCD pozwalającą na zainstalownie Linuksa na konsoli Xbox 360. Hakerzy umożliwili wówczas obsługę interfejsów USB i SATA, ale ta dystrybucja nie potrafiła jeszcze skorzystać z funkcji akceleracji wideo konsoli. Teraz ich metoda jest kompletna – użytkownicy mogą nie tylko zapoznać się z wydaną instrukcją, ale także skorzystać ze specjalnego programu rozruchowego oraz jądra Linux, które zostały opracowane z myślą o Xboksie. Dzięki temu na konsoli wyposażonej w jądro w wersji 4532 lub 4548 można uruchomić dowolny kod. Niestety, metoda opisana przez hakerów nie zadziała w wypadku najnowszych Xboksów z rdzeniem wykonanym w technologii 65 nm. Na przeszkodzie stoją nie tyle nowe wersje centralnej jednostki obliczeniowej i jednostki graficznej, lecz wgrana na stałe jako podstawowa nowsza wersja jądra konsoli.
Przeczytaj całość na Heise Online.pl