Podejście takie ma czysto ekonomiczne podłoże - wiadomo jest, że użytkowników wolnej wersji jest wielokroć więcej niż płatnej, w tym również wiele firm. Dzięki temu Sun ma nadzieję ożywić nieco sprzedaż wersji Enterprise, dodając do niej właśnie funkcje, których ma nie być w Community.
Jest to zrozumiałe i często stosowane podejście, jednak może się to okazać ryzykowne. Większa liczba potencjalnych testerów, którzy chętnie zgłaszają problemy z bazą znajduje się po stronie wersji Community - użytkownicy korzystający z płatnej wersji stanowią jedynie niewielki procent. Grozi to zmniejszeniem stabilności MySQL, co z kolei może przysporzyć nowych klientów konkurencji. Użytkownicy wersji darmowej mogą też zacząć migrować na inne tego typu oprogramowanie, np. Postgresql.
Podobną strategię objął Red Hat w swoich dystrybucjach RHEL i Fedora, jednak w jego przypadku sytuacja jest dokładnie odwrotna - najpierw nowy kod jest testowany przez społeczność w Fedorze, a dopiero po osiągnięciu żądanej stabilności i funkcjonalności przenoszony do produkcyjnego Red Hat Enterprise Linux.
Na koniec nieco lepsza wiadomość. Jeżeli te plany mają dotyczyć wersji szóstej MySQL to mamy przed sobą jeszcze dobrych parę lat - cykl wydawniczy jest dość długi, a dopiero co zapowiedziana została wersja 5.1. Do tej pory wiele może się zmienić, w tym decyzja firmy.
(Źródło informacji: Jeremy Cole’s blog)