Więcej o wdrożeniu Linuksa w szkołach w Jaworznie opowiada Maciej
Bąk, Starszy Informatyk Urzędu Miejskiego w Jaworznie, w wywiadzie dla serwisu Dobreprogramy.pl pt. WiOO w
Jaworznie - jak radzi sobie Linux w szkołach?: Istotnie, jednym z
czynników, które popchnęły nas do migracji, jest rozporządzenie MEN,
które – słusznie zresztą – mówi, że od 1 września 2012 roku w polskiej
szkole obowiązywać ma model: przy stanowisku komputerowym pracuje tylko
jeden uczeń. (...) W Jaworznie przyjęliśmy, biorąc oczywiście pod uwagę
specyfikę sprzętu znajdującego się w naszych szkolnych pracowniach, że
sposobem na znaczące obniżenie kosztów będzie wprowadzenie modelu
terminalowego, którego główną zaletą jest to, że o komforcie pracy nie
decydują parametry techniczne i wiek końcówki, przed którą siedzi uczeń,
a możliwości i zasoby serwera, do którego ta końcówka jest podłączona.
Dzięki temu zyskujemy możliwość dalszego wykorzystywania 8-, czy nawet
10-letniego sprzętu, na którym obecnie pracuje np. Windows 95 czy 98,
jako terminala udostępniającego uczniowi graficzny dostęp do
nowoczesnego systemu operacyjnego, który światło dzienne ujrzał np. w
kwietniu 2010 roku (w tym konkretnym przypadku: Ubuntu 10.04 LTS).
Decydując się na taki, a nie inny system operacyjny oszczędzamy
dodatkowo na licencjach, dzięki czemu na przykład serwer zakupiony do
szkoły może być silniejszy, co stwarza dodatkowe możliwości – mówi
Maciej Bąk. – W pierwszym etapie wdrożenia celem samym w sobie nie była
maksymalizacja liczby stanowisk komputerowych w jaworznickich szkołach,
bo zwiększenie ich ilości założono na rok szkolny 2010/2011 i kolejny, a
szkolenia, o których wspominałem wcześniej, i przetestowanie
zaproponowanego modelu w praktyce. Dlatego też jaworznickie szkoły w
ramach I etapu wzbogaciły się o dwie nowe pracownie komputerowe, 3
serwery, 16 terminali i monitorów, a także 6 24-portowych switchy, ale
co ważniejsze, w trzech szkołach stworzono od podstaw infrastrukturę,
która pozwala obecnie na bezproblemowe podpięcie w każdej z nich nawet
do 80 końcówek uczniowskich obsługiwanych przez jeden serwer! Tak więc
teraz w szkołach tych możliwe jest uruchomienie np. 16-stanowiskowej
pracowni za 8000 złotych lub 24-stanowiskowej pracowni za kwotę 12000
złotych (pomijam oczywiście koszty okablowania), co bez modelu
terminalowego byłoby trudne do realizacji.
Niestety inne miasto w Śląskiem - Tychy - zamiast korzystać z doświadczeń
niedalekiego Jaworzna, woli dalej stawiać szkolne pracownie na MS
Windows. 8 lipca 2010 na stronach Miejskiego Zarządu Oświaty w Tychach
pojawiła sie informacja o Przetargu nieograniczonym na dostawę sprzętu
komputerowego wraz z oprogramowaniem dla trzech tyskich szkół
podstawowych. W skład zamówienia wchodzi następujące oprogramowanie:
1. Windows Server 2008 R2, Academic 32 bit, PL 9 szt.
2. Licencja CAL: Windows Remote Desktop Svcs 2008 Academic DvcCAL 72
szt.
3. Licencja CAL: Windows SvrCAL 2008 Academic DvcCAL 72 szt.
4. Program antywirusowy. Zalecane do rozwiązania NComputing: Outpost PRO
Security Suite 2009 lub równoważne. Za równoważne uważa się
oprogramowanie spełniające następujące warunki: (...)
– wspieranie systemów: Windows XP, Vista i Windows 7 oraz Windows Server
2003 i 2008.
O przetargu tym pisze w artykule Tychy – MS Windows dla szkolnych
pracowni serwis Prawidłowe przetargi publiczne IT, który monitoruje przetargi ogłaszane z naruszeniem ustawy Prawo zamówień publicznych. W tym przypadku chodzi m. in. o niezgodność opisu przedmiotu zamówienia z art. 29 ust. 2 i 3 Pzp,
które zakazują wskazywania w przetargu konkretnego producenta i
wykorzystywania znaków towarowych konkretnych podmiotów.
Ale niezgodność z przepisami Pzp to jedno; znacznie bardziej niepokojące jest, że edukacja informatyczna w polskich szkolach opiera się nie na wszechstronnym kształceniu i pokazywaniu możliwości wyboru, lecz na wyrabianiu w uczniach przeświadczenia,
że umiejętność obsługi komputera sprowadza się do znajomości jednego systemu operacyjnego.