KDE 4.11 z eksperymentalną obsługą Waylanda

Deweloperzy KDE udostępnili wersję 4.11 środowiska. W najnowszym wydaniu znajdziemy m.in. nowe narzędzie KScreen, nowe opcje w programach Kontact i KMail, wstępną obsługę Waylanda oraz wiele mniejszych nowości i usprawnień.

 

KDE 4.11 ukazało się pół roku po poprzednim wydaniu 4.10. W tym czase deweloperzy dodali szerewg nowości, wśród których szczególną uwagę należy zwrócić m.in. na:

  • nowe narzędzie KSCreen ułatwiające zarządzanie monitorami oraz podłączanymi do komputera telewizorami, projektorami i podobnymi urządzeniami,
  • dodano wstępną, eksperymentalną obsługę Waylanda (zob. wcześniejszą publikację o becie wydania),
  • wiele zmian w narzędziu KMail: nowy edytor motywów nagłówków, import ustawień z klienta poczty Trojitá, możliwość wysyłania wiadomości w wybranym terminie, zredukowane wymagania do zasobów komputera,
  • obsługę nowych języków w edytorze Kate: Pythona (2 i 3), JavaScriptu & JQuery, Django i XML-a.


Rys.1. Domyślny pulpit KDE 4.11

Ponadto kolejne elementy środowiska przepisano na QtQuick, uzupełniono jego tłumaczenie (w sumie dostępne jest w 54 językach) oraz dodano wiele innych zmian i poprawek. Szczegóły na temat wydania 4.11 można znaleźć w ogłoszeniu.

Kod źródłowy KDE 4.11 można pobrać ze strony projektu, dostępne są też nieoficjalne pakiety dla wybranych systemów. Oficjalne pakiety pojawią się w repozytoriach dystrybucji zależnie od ich modelu rozwojowego.

KDE 4.11 dedykowane jest Atulowi Chitnisowi, znanemu również jako toolz, wieloletniemu deweloperowi i propagatowi środowiska, który zmarł na raka w tym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Poprzedni post

Dwudzieste urodziny Debiana

Następny post

Amarok 2.8 wydany

Powiązane posty

Hand of Thief – trojan na Linuksa

Na rynku cyberprzestępców krążyć zaczął trojan Hand of Thief, który za cel obiera sobie klientów banków korzystających z platformy Linux. Nowe zagrożenie opisali specjaliści od zabezpieczeń z firmy RSA.

Trojan o nazwie Hand of Thief potrafi podsłuchiwać sesje HTTP i HTTPS na większości przeglądarek (m.in. Firefox i Chrome), posiada wbudowanego backdoora, blokuje wybrane adresy aby utrudnić pozbycie się go oraz zabezpieczenie przed zdebugowaniem przez specjalistów od zabezpieczeń. Nie różni się tym samym od setek podobnych złośliwych programów, których zadaniem jest zdobycie dostępu do kont bankowości elektronicznej. To co go wyróżnia na ich tle, to platforma, na której działa — jest nią Linux.

Więcej...